Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?

Post autor: króliczka » 1 sie 2018, 07:57

sexowna pisze:
28 lip 2018, 00:06
EjberZFyrtla pisze:
27 lip 2018, 07:49
jest możliwa. mam przyjaciółkę aczkolwiek ona jest lesbijką, co z pewnością ułatwiło sprawę, tak więc da się.
:)
Tylko dlatego Wam sie udało.Tam gdzie jest pożadanie-nie ma miejsca na przyjaźń
Warto dodać - co nie oznacza od razu że jest na miłość.

*

Niewierzący w przyjaźń damsko-męską często uzasadniają tą rzekomą niemożliwość (poza pożądaniem) tym że niby przynajmniej jedna osoba często bywa zła, gdy druga nie poświęca jej wystarczająco dużo czasu, alko wyjdzie z kims innym, ale przecież z dwoma kobietami, czy mężczyznami hetero bywa podobnie, a nikt nie mówi w takich przypadkach: "To już nie jest koleżeństwo/przyjaźń, tylko miłość".

Tak swoją drogą dopiero dzięki temu konkretnemu tematowi zrozumiałam czemu tak wielu ludzi uważa że taka przyjaźn nie istnieje - po prostu za kryterium nie biorą uczuć zakochania (tak jak ja), tylko to czy dwoje ludzi jest w stanie odczuć do siebie pożądanie, no ale to też jest dla mnie trochę dziwne bo żeby do tego doszło trzeba całkowicie pokonać dystans fizyczny, i wykonać odpowiednie czynności w odpowiedniej chwili (co jakieś super proste też nie jest, bo ludzie nie są w każdym momencie dnia prosto po prysznicu, i nie noszą przy sobie zawsze prezerwatyw).

EjberZFyrtla
starszASek
Posty: 32
Rejestracja: 18 lip 2018, 07:34
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?

Post autor: EjberZFyrtla » 1 sie 2018, 18:28

króliczka pisze:
1 sie 2018, 07:57
sexowna pisze:
28 lip 2018, 00:06
EjberZFyrtla pisze:
27 lip 2018, 07:49
jest możliwa. mam przyjaciółkę aczkolwiek ona jest lesbijką, co z pewnością ułatwiło sprawę, tak więc da się.
:)
Tylko dlatego Wam sie udało.Tam gdzie jest pożadanie-nie ma miejsca na przyjaźń
Warto dodać - co nie oznacza od razu że jest na miłość.

*

Niewierzący w przyjaźń damsko-męską często uzasadniają tą rzekomą niemożliwość (poza pożądaniem) tym że niby przynajmniej jedna osoba często bywa zła, gdy druga nie poświęca jej wystarczająco dużo czasu, alko wyjdzie z kims innym, ale przecież z dwoma kobietami, czy mężczyznami hetero bywa podobnie, a nikt nie mówi w takich przypadkach: "To już nie jest koleżeństwo/przyjaźń, tylko miłość".

Tak swoją drogą dopiero dzięki temu konkretnemu tematowi zrozumiałam czemu tak wielu ludzi uważa że taka przyjaźn nie istnieje - po prostu za kryterium nie biorą uczuć zakochania (tak jak ja), tylko to czy dwoje ludzi jest w stanie odczuć do siebie pożądanie, no ale to też jest dla mnie trochę dziwne bo żeby do tego doszło trzeba całkowicie pokonać dystans fizyczny, i wykonać odpowiednie czynności w odpowiedniej chwili (co jakieś super proste też nie jest, bo ludzie nie są w każdym momencie dnia prosto po prysznicu, i nie noszą przy sobie zawsze prezerwatyw).
na imprezach nie ma prysznica, rzadko się zdarza że ktoś ma prezerwatywy a czasami dzieją się dantejskie sceny. i to między obcymi ludźmi, zresztą na Lednicy to samo jest, więc myślę że miedzy seksualnymi osobami jest pożądanie w każdej chwili, tylko czasem tego nie okazują. ale zapewne myślą o tym.

Awatar użytkownika
brilz
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 1 sie 2018, 06:16

Re: Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?

Post autor: brilz » 1 sie 2018, 22:43

Widzę, że rozmowa dryfuje w kierunku seksu (co często ma miejsce na tym forum aseks-ualistów, na ironię :D ).
Ja również mam przyjaciółkę płci przeciwnej - pięknej, więc potwierdzam, że taka relacja jest możliwa.
Tym niemniej, poznaliśmy się jak byliśmy nastolatkami, także z dziesięcioletnim stażem jesteśmy teraz prawie jak rodzeństwo :)

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?

Post autor: panna_x » 11 sty 2019, 18:03

Chciałabym jeszcze odpowiedzieć ( wiem, że po nie w czasie) na część posta Decadente. Po pierwsze, bardzo żałuję tego, co się stało i podziwiam odwagę Decadente do wywiadu. Żałuję, że nie udziela się na forum, bo fajnie pisała, ciekawie, na poziomie, fajnie się to czytało i polemiki też były na wysokim poziomie. Bardzo żałuję. Miałam okazję poznać ją na żywo i to bardzo sympatyczna osoba. Także mówię serio- to naprawdę wielka szkoda.
Wracając do tematu.
Otóż, uważam, że jeśli kobieta założy rodzinę, będzie mieć dziecko lub kilkoro, to nie będzie mieć czasu ani dla przyjaciółki, ani dla geja.

O geju pisałam w kontekście porównania do faceta hetero. Wierzę w przyjaźń z gejem lun asem, z hetero nie.

Co do tego, że rodzina staje się ważniejsza, ale coś było przyjaźnią, to może kwestia podejścia. Dla innych to normalne i uznaliby, że to była kiedyś przyjaźń. Dla mnie przyjaźń jak mówiłam, to taka wspólnota dusz, więc nie rozpadnie się pod wpływem nowych okoliczności. Dlatego takie relacje uznałabym za koleżeństwo, kumplostwo, a nie przyjaźń. Może zależy, jak kto pojęcie rozumie, czego oczekuje. Ja w każdym razie czegoś innego, nie tego, że jestem kompanem, póki ktoś nie znajdzie sobie czegoś lepszego do roboty i potem ciągle nie ma czasu. A uwierzcie młode matki ciągle nie mają czasu, tak jakby jakiekolwiek życie poza dziećmi przestało istnieć.

Mnie to nie odpowiada i tyle. Dlatego jeśli mam relacje to przeważnie koleżeńsko-kumplowskie, no i głównie z osobami, które nie posiadają rodzin.
Co do hobby koleżanki to tak, uważam je za trochę gorsze, bo nie wynikało z jej naturalnych zainteresowań- była antysportowa, nie jeździ na rowerze jak ja, nie pływa, nie gra w siatkę, generalnie nie znosiła w-fu i rzadko na nim ćwiczyła. Nie śledziła też wcześniej żadnych dyscyplin w telewizji. Zostało jakby przejęte na skutek bycia w związku. Nie było tak, że było ich pasją, w sensie każdego z osobna wcześniej, dzięki której się zbliżyli do siebie, zauroczyli czy coś; nie spotkali się np. na meczu zlocie fanów czy forum temu poświęconemu. Dla mnie trochę to smutne, że potem stajemy się kalką osoby, z którą jesteśmy. Tak to odbieram, nie musicie się z tym zgadzać.

co do studiów to:
kobiety stanowią wśród absolwentów :
-85% kierunki związane z opieką społeczną
-76% pedagogika
-69% nauki humanistyczne
-66% nauki społeczne
21%inżynieryjno-techniczne
-12% informatyka
( dane za raportem Szkolnictwo wyższe w Polsce wydanym z 2013 roku przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego)

Naberius
mASełko
Posty: 116
Rejestracja: 4 gru 2018, 13:53
Lokalizacja: Nieopodal miasta Królów Polskich
Kontakt:

Re: Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?

Post autor: Naberius » 26 sty 2019, 19:28

Według mnie jest możliwa. Moimi przykładami mogą być:
13 lat przyjaźnię się z trójką chłopaków,którzy mieszkają niedaleko, mimo to obecnie nie widujemy się zbyt często, ale przed dobre 9 lat byliśmy nierozłączni, ta sama klasa + widywanie się na podwórzu po zajęciach.
Kolejna relacja trwała przez 8 lat również w tej samej klasie i po lekcjach na terenie szkoły, potem różne szkoły i tak kontakt padł.
Ostatnia znajomość trwa od 4 lat. Dogadujemy się naprawdę dobrze, tak to jest jak ma się naprawdę wiele wspólnych tematów i podobne patrzy się na świat. Taki trochę starszy brat, w sumie nawet mu to powiedziałam :lol:
Oczywiśnie to nie wszystko, ale nie będę się rozpisywać szczegółowo nad wszystkimi z klasy/szkoły. Ale za to mogę ich podsumować, mianowicie: z tymi których znam, mam dobre relacje na poziomie kumpli/przyjaciół która jest obustronna.
Ponadto większość z ww. miała wybrankę albo też niedawno sobie ją znależli. Natomiast ci którzy są nadal wolni, nie zarywają i nic nie robią w tym kierunku.
heh, poza tym zazwyczaj natrafiam na nie zainteresowanych lub zajętych, więc jest całkiem dobrze, tym bardziej jak macie te same tematy do rozmowy :ciasto:
“And I saw, behold it was a white horse... and hell followed with him.”

"Did I ever tell You the definition of Insanity?"

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?

Post autor: panna_x » 27 sty 2019, 11:07

Viljar pisze:
7 cze 2018, 15:12





A odnosząc się do innych cech "męskich" i "damskich" - spora część znanych mi wegan to faceci. Jeśli miałbym wskazać rzeczy, których faktycznie żaden facet (przynajmniej hetero) nie lubi, to jazda figurowa na lodzie i "Dirty Dancing". :)

[
Spora część to ilu liczbowo? Ja podałam, że jestem w grupie z około 50 facetami i żaden nie jest, Decadente podała, że u niej 15 jest wege. Chciałabym mieć jakiś punkt odniesienia.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?

Post autor: panna_x » 27 sty 2019, 11:15

Viljar pisze:
7 cze 2018, 15:12
Scadrial pisze: Zbyt szybko schwytana zwierzyna nie daje satysfakcji. Łowca lubi pogonić za zajączkiem. Podróż ponad celem. Łatwo przyszło, łatwo poszło. Niedostępność jest atrakcyjna. Itd. Sprowadza się to do tego, że jeśli za szybko dojdzie do seksu, może na tym ucierpieć atrakcyjność partnera, niektórzy wolą zdobywać niż posiadać, wypracowane dobra dają lepszą odpowiedź układu nagrody niż takie, które przychodzą bez wysiłku.
Bez żartów... Jeszcze jakaś kobieta to przeczyta i dojdzie do wniosku, że to dobry pomysł, takie zwodzenie.

A poważnie: Znam pary, które są ze sobą od lat, a na seks zdecydowały się na pierwszej randce. Znam takie pary, które czekały z seksem i szybko się rozstały. Tutaj reguły nie ma, ale tendencja jest taka, żeby pierwszy seks z nowo poznaną osobą był w miarę szybko, bo jest uznawany za tak samo ważny element związku, jak wspólne rozmowy. Nawet na pierwszej randce, a nawet zamiast :)
Scadrial pisze: Co do wymazywania płci kulturowej, uważasz, że zjawisko to będzie dobre dla wszystkich, czy tylko dla osób w Twojej sytuacji? Dobrze przemyślałaś skutki tego procesu? Uznajesz, że wszelkie różnice płci poza fizycznymi są efektem konstrukcji kulturowej?
To dyskusja czysto akademicka, bo do tego zjawiska nie dojdzie nigdy z prostego powodu - ludzi myślących jak Alazala jest jakiś promil i nie bierze się ich pod uwagę, myśląc o zmianach obyczajowych. Zmiany te zaś zachodzą z myślą np. o równouprawnieniu, ale nie spotkałem dotąd nikogo, kto uważałby za korzystne całkowite zniesienie wszystkich różnic.
Panna_x pisze:Viljar, Ty jesteś asem, mówiłam, że wierzę w przyjaźń z asem.
Po pierwsze - nie jestem asem :) Po drugie - ja z kolei nie wierzę w przyjaźń z asem, bo przyjaźń oznacza m.in. swobodną wymianę myśli, a trudno o coś takiego, gdy rozmawia się z osobą, która nie rozumie albo nie chce rozumieć różnych podtekstów, aluzji itp. związanych z seksem :P

A odnosząc się do innych cech "męskich" i "damskich" - spora część znanych mi wegan to faceci. Jeśli miałbym wskazać rzeczy, których faktycznie żaden facet (przynajmniej hetero) nie lubi, to jazda figurowa na lodzie i "Dirty Dancing". :)
Scandrial pisze: Scadrial pisze: ↑
wczoraj, o 19:20

Decadente pisze: ↑
wczoraj, o 17:49
Poza tym pytanie mam - chodzisz na jogę? Wiesz ilu mężczyzn prowadzi treningi?

Mogą w ten sposób pod przykrywką obczajać laseczki, a i powodzenie wysokie #FiltrHeteryka

Haha, ja nie oceniam a nawet za pomysłowość podziwiam :D
Przy wrocławskiej Hali Stulecia regularnie organizowane są spotkania fitness. Mniej więcej 1/3 uczestników to faceci. Dziwnym zbiegiem okoliczności ustawiają się z tyłu sali ;) Ale z drugiej strony, nie obijają się, nie udają, tylko ostro trenują razem z paniami. Przyjemne z pożytecznym ;)

A od siebie dodam, że przyjaźń damsko-męską uważam za jak najbardziej możliwą. Warunek jest wszakże taki, że trzeba sobie pewne sprawy wyjaśnić możliwie szybko, żeby nie doszło do tego, że jedna strona ma nadzieję na to, że coś się zmieni i nagle z przyjaźni zrobi się związek.

Sprawa jest z[b]nacznie łatwiejsza, gdy jedna ze stron j[/b]est homoseksualna. Taką przyjaciółkę mam teraz. Chociaż.... Raz powiedziała wprost, że strasznie żałuje, że nie jestem kobietą, bo byłby ze mnie partner idealny, a ja jej - że gdyby była hetero, to też bym się nie zastanawiał.
Szczerze, to dla mnie nie wygląda jak przyjaźń, ale właśnie ten układ, gdzie jedna strona leci na drugą, lecz ta druga nie odwzajemnia uczucia , więc kompensuje się to znajomością przyjacielską. Wszystko jedno z jakiego powodu- tutaj przyczyną jest inna orientacja seksualna.

Poza tym mówiłam już wcześniej, że wierzę w przyjaźń z gejem, więc opcja z homoseksualnością jednej ze stron średnio nadaje się do dyskusji jako przykład potwierdzający. Mnie chodziło konkretnie o przyjaźń hetero faceta z hetero kobietą w tym wątku. Nie przyjaźń z gejami, lesbijkami, wśród asów czy dwóch par ze sobą. Jeden facet hetero plus jedna kobieta hetero.

ODPOWIEDZ