PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Ogłoszenia o wywiadach, artykułach, książkach, filmach... Znajdziesz coś? Podziel się.
Violet
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 26 paź 2019, 17:38

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: Violet »

Właśnie skończyłam czytać książkę - bardzo dobra publikacja!

Mam nadzieję, że ludzie zainteresują się w końcu tematem aseksualności. Dla moich znajomych aseksualizm równa się brakiem chęci jakichkolwiek bliskich więzi z kimkolwiek. Ostatnio nawet słyszałam: "Jak możesz być aseksualna, skoro lubisz się przytulać". Ludzie sądzą, że wiedzą za Ciebie lepiej, jaką masz orientację. Ech, żeby świat był czarno-biały, to może życie byłoby łatwiejsze :P
Awatar użytkownika
Ankha
pASibrzuch
Posty: 209
Rejestracja: 18 lis 2013, 13:49
Kontakt:

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: Ankha »

Violet pisze: 23 kwie 2020, 13:00 Dla moich znajomych aseksualizm równa się brakiem chęci jakichkolwiek bliskich więzi z kimkolwiek. Ostatnio nawet słyszałam: "Jak możesz być aseksualna, skoro lubisz się przytulać".
Dlatego właśnie warto powoływać się na źródła w takich sytuacjach. Poza książką są też artykuły w internecie - jak chociażby ten w Charakterach w linku poniżej - promujący książkę - ale już z samego artykułu sceptyczny znajomy może się wielu rzeczy dowiedzieć.

https://charaktery.eu/artykul/kiedy-on- ... y-od-seksu

Kiedy on lub ona woli inne rzeczy od seksu
Obrazek
Awatar użytkownika
Ankha
pASibrzuch
Posty: 209
Rejestracja: 18 lis 2013, 13:49
Kontakt:

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: Ankha »

Książka "Aseksualność - czwarta orientacja" zajmuje fajne miejsca w niezależnych rankingach książek o seksualności w ogóle. Tym razem to ranking Pauliny Klepacz - dziennikarki, redaktorki naczelnej feministyczno-erotycznego magazynu „G’rls ROOM.
Swoimi opiniami o ulubionych lekturach podzieliła się z elleman.


https://www.elleman.pl/artykul/najlepsz ... ny-klepacz



Obrazek
Awatar użytkownika
Ankha
pASibrzuch
Posty: 209
Rejestracja: 18 lis 2013, 13:49
Kontakt:

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: Ankha »

"Aseksualność - czwarta orientacja" zajmuje 3 miejsce (z 89 pozycji łącznie) w rankingu empiku, w kategorii książek z dziedziny nauk społecznych i humanistycznych wydanych w tym roku.


Obrazek
Awatar użytkownika
Ankha
pASibrzuch
Posty: 209
Rejestracja: 18 lis 2013, 13:49
Kontakt:

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: Ankha »

Wczoraj w relacjach Agaty Mlynarskiej na Instagramie i na Facebooku ukazały się informacje o książce Aseksualność - czwarta orientacja wraz z relacjami o Stowarzyszeniu Asfera i o aseksualności.

Obrazek
ACompanyMan
przedszkolASek
Posty: 5
Rejestracja: 20 kwie 2013, 22:39

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: ACompanyMan »

Ktoś może wie czy książka ukaże się również w wersji elektronicznej ?
Awatar użytkownika
Ankha
pASibrzuch
Posty: 209
Rejestracja: 18 lis 2013, 13:49
Kontakt:

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: Ankha »

W niedzielę 13 września można było posłuchać autorki książki "Aseksualność" oraz Nikodema Mrożka z Asfery w radiu tokfm w audycji "Lepiej późno niż wcale"

https://audycje.tokfm.pl/podcast/95441, ... eksualnosc
zewsząd i znikąd
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: zewsząd i znikąd »

Wypożyczyłam sobie tę książkę i niestety, muszę szczerze przyznać, że jestem rozczarowana. Może po prostu wymienię to, co w mojej opinii psuje książkę, bo to kilka cech.
  • 1. Czysto technicznie: wyodrębnienie rozdziałów... bez spisu treści! No tak się po prostu nie robi! Po prostu kiepsko zrobione z edytorskiego punktu widzenia.
    2. Styl autorki średnio mi odpowiada, zwłaszcza we fragmentach biograficznych - stara się być empatyczny, a moim zdaniem wychodzi lekko kiczowaty.
    3. Niestety, odrobina patologizacji awersji seksualnej - zbyt duży nacisk na historie asów, które są/były w stanie uprawiać seks i kolejne zdystansowanie się we fragmencie o skali AIS-12, choć przecież deklaracja obrzydzenia do seksu jest tam tylko jednym z punktów.
    4. Zbyt duży nacisk na historie osób heteroromantycznych.
    5. Heteronorma - co jakiś czas wyskakuje słówko "penetracja", jakby autorka na poziomie odruchów myślowych zakładała, że seks = penetracja. To bardzo szkodliwe założenie. M.in. prowadzi do infantylizacji i deseksualizacji lesbijek (nie licząc tych, ktore naprawdę są aseksualne...), do założenia, że lesbijki mogą się tylko miziać, a nie uprawiać Prawdziwy Seks. (A jeżeli z kolei używają np. straponu, zarzuca się im Naśladowanie Seksu Hetero...) Takie założenie szkodzi też osobom alloseksualnym z odrobinę mniej typowymi preferencjami, które zaczynają się zastanawiać, czy przypadkiem nie są aseksualne, bo nie lubią seksu waginalnego (lub, w przypadku gejów, analnego - nawiasem mówiąc, gejów którzy nie lubią seksu analnego, jest całkiem sporo, tylko większość jednak nie zakłada z tego powodu, że jest aseksualna). Seks oralny i manualny to też seks!
    6. I przede wszystkim najpoważniejsza wada tej książki: kilkakrotne podkreślanie, że odczucia "liczą się" jako aseksualność tylko wtedy, gdy nie są spowodowane innym czynnikiem takim jak schorzenia czy uraz seksualny. Najbardziej mnie wręcz rozwścieczył fragment: "Ponadto aseksualność z definicji to stan, który nie jest spowodowany czynnikami fizjologicznymi, fizycznymi ani psychologicznymi. Jeżeli u kogoś poprawnie diagnozuje się hipolibidemię spowodowaną którymś z wyżej wymienionych czynników, to oznacza, że nie ma tutaj miejsca na mówienie o seksualności. To stan, który wymaga terapii" (s. 193). Nie, do jasnej cholery! To stan, który może poddawać się terapii i na żadne mocniejsze ujęcie się nie zgadzam. Tak się składa, że jestem funkcjonalnie aseksualna z powodu przewlekłej choroby i po prostu odmawiam podejmowania jakiejkolwiek "terapii", odmawiam uznania, że aseksualność jest czymś, czym nie powinnam być, odmawiam wstydzenia się za to, że akceptuję swoją awersję do seksu i nagości i nie chciałabym nigdy tego zmienić. Dlatego też moje rozumienie idzie dokładnie w przeciwną stronę: granicą między aseksualnością a zaburzeniem "prawidłowej seksualności" jest akt Woli, czystego wyboru: akceptowanie swoich odczuć, odmowa dążenia do ich zmiany i stania się osobą alloseksualną. O właśnie - "#nienaprawiajmnie", także jeżeli moja aseksualność da się przypisać rozpoznawalnemu czynnikowi. Bo także wtedy mam prawo woleć być aseksualna.
Zwłaszcza z powody tej ostatniej wady, niestety, trudno mi jednoznacznie polecić tę książkę. Potrzeba więcej wiedzy na temat aseksualności (choć i tak obawiam się, że przeciętnej osobie nieaseksualnej i tak nie będzie się chciało zaraz sięgać po książkę, raczej przeczyta jakiś artykuł albo tekst typu "pytania i odpowiedzi"), ale ta książka może de facto tylko umacniać stereotypy, od których wskazania autorka bądź co bądź zaczyna. Skutkiem może być założenie, że aseksualność należy akceptować jako możliwość ostatniej szansy, gdy nie ma innego czynnika, który by ją tłumaczył. Co de facto oznacza - właśnie prawdopodobne dalsze odpytywanie osób aseksualnych z tego, czy na pewno nie były molestowane, czy nie mają zaburzeń hormonalnych itd.
Szkoda. Mam wrażenie, że miesza się tu kilka czynników. Zapewne przede wszystkim, z powodu psychologicznego wykształcenia autorki - pewien normatywizm psychologiczny, obawa przed stuprocentowym oddaniem w ręce samych osob aseksualnych prawa do samookreślenia. Autorka podkreśla, że "aseksualności się nie diagnozuje", bo to nie choroba, ale już kiedy ktoś jest osobą funkcjonalnie aseksualną z powodu jakiegoś rozpoznawalnego czynnika - implicite odmawia takiej osobie prawa do autoafirmacji jako osoba aseksualna, u której powody aseksualnych odczuć są o tyle nie-istot-ne, że i tak nie chciałaby zmienić swojej orientacji. Ale mam wrażenie, że pod spodem - jako przyczyna takiego normatywizmu - jest ciągle uznawanie aseksualności za coś niefortunnego. Ciągle to samo: należy tolerować osoby nieheteronormatywne, bo trudno, i tak nie zmienią swojej orientacji... ale już gdy aseksualność daje się przypisać jakiemuś "wyleczalnemu" czynnikowi, to okazuje się, że taka osoba powinna woleć być alloseksualna. Że aseksualność tak, ale pod warunkiem, że nikt nie w stu procentach aseksualny nie będzie wolal(a) aseksualności, nie podważy systemu hierarchii seksualnej.
Awatar użytkownika
Ankha
pASibrzuch
Posty: 209
Rejestracja: 18 lis 2013, 13:49
Kontakt:

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: Ankha »

zewsząd i znikąd pisze: 22 paź 2020, 10:01 4. Zbyt duży nacisk na historie osób heteroromantycznych.
Przynajmniej połowa historii, to historie osób nieheteroromantycznych
zewsząd i znikąd pisze: 22 paź 2020, 10:01 6. I przede wszystkim najpoważniejsza wada tej książki: kilkakrotne podkreślanie, że odczucia "liczą się" jako aseksualność tylko wtedy, gdy nie są spowodowane innym czynnikiem takim jak schorzenia czy uraz seksualny. (...) Dlatego też moje rozumienie idzie dokładnie w przeciwną stronę: granicą między aseksualnością a zaburzeniem "prawidłowej seksualności" jest akt Woli, czystego wyboru: akceptowanie swoich odczuć, odmowa dążenia do ich zmiany i stania się osobą alloseksualną. O właśnie - "#nienaprawiajmnie", także jeżeli moja aseksualność da się przypisać rozpoznawalnemu czynnikowi. Bo także wtedy mam prawo woleć być aseksualna.[/list]
Niestety aseksualność nie jest aktem woli, tylko orientacją, tak samo normatywną jak np. homoseksualność. I piszą o tym nie tylko w tej książce.

zewsząd i znikąd pisze: 22 paź 2020, 10:01 Ale mam wrażenie, że pod spodem - jako przyczyna takiego normatywizmu - jest ciągle uznawanie aseksualności za coś niefortunnego. Ciągle to samo: należy tolerować osoby nieheteronormatywne, bo trudno, i tak nie zmienią swojej orientacji... ale już gdy aseksualność daje się przypisać jakiemuś "wyleczalnemu" czynnikowi, to okazuje się, że taka osoba powinna woleć być alloseksualna. Że aseksualność tak, ale pod warunkiem, że nikt nie w stu procentach aseksualny nie będzie wolal(a) aseksualności, nie podważy systemu hierarchii seksualnej.

Jest to z pewnością złe wrażenie. Autorka sama jest spod parasola LGBTQIAP+ i nie dyskryminuje żadnej z mniejszości.
Książka za to podszyta jest gdzieniegdzie nutą ironii i sarkazmem, więc może stąd to niezrozumienie, bo nie wszyscy to wyłapują.
Awatar użytkownika
Ankha
pASibrzuch
Posty: 209
Rejestracja: 18 lis 2013, 13:49
Kontakt:

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: Ankha »

Z okazji AAW odbyło się wiele eventów, głównie on-line. Jednym z nich był wideo lajf z Nikodemem Mrożkiem i Anną Niemczyk - autorką książki.


https://www.facebook.com/aseksualizm/vi ... 831820936/
.
.
.
Awatar użytkownika
ivi
łASuch
Posty: 184
Rejestracja: 1 sie 2008, 21:14

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: ivi »

Ponawiam pytanie do autorki, kiedy planuje wydanie wersji na czytnik?
clavia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 31 paź 2020, 00:26

Re: PIERWSZA POLSKA KSIĄŻKA O ASEKSUALNOŚCI

Post autor: clavia »

ivi pisze: 22 lis 2020, 18:00 Ponawiam pytanie do autorki, kiedy planuje wydanie wersji na czytnik?
Dołączam się do pytania.
ODPOWIEDZ