The Independent & inne

Ogłoszenia o wywiadach, artykułach, książkach, filmach... Znajdziesz coś? Podziel się.
Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

The Independent & inne

Post autor: Kamikola »

Tutaj było przetłumaczenie artykułu z "Independent" http://tygodnikforum.onet.pl/1207704,0, ... tykul.html
ale widzę, że już się go nie da zobaczyć. Zostały tylko komentarze. :roll: Może sama go przetłumaczę... jeżeli uda mi się go wykombinować. Independent chce opłaty za oglądnięcie artykułu. Może ktoś na AVEN go zachował. Zobaczymy.
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: The Independent & inne

Post autor: Kamikola »

Znalazlam jeszcze jeden artykuł z CNN
http://www.cnn.com/2004/TECH/science/10 ... index.html
ale jest po angielsku. Wchodzi na to, że trzeba będzie zacisnąć pasa i znaleść czas na przetłumaczenie ich. :?

ten jest bardzo podobny
http://www.guardian.co.uk/life/science/ ... 93,00.html

jeszcze jeden z New Scientist
http://www.newscientist.com/article.ns?id=dn6533
ten to dopiero długi

jeszcze jeden znalazlam, a to wlasciwie jest prywatna strona
http://www.houlala.co.uk/asexuality.htm
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: artykul

Post autor: Ardelia »

Kamikola pisze:Tutaj było przetłumaczenie artykułu z "Independent" ...ale widzę, że już się go nie da zobaczyć. Zostały tylko komentarze. :roll:
dobrze, ze go zachowalam. :D oto jest:

Białe życie
Pojawiła się nowa mniejszość seksualna. Aseksualiści zapowiadają walkę o prawo do niewspółżycia z żadną z płci.

JONATHAN BROWN
The Independent
14.10.2004

Podczas gdy jego nastoletnim kolegom seks przesłaniał niemal cały świat, David Jay, przystojny brunet z Saint Louis, wstydził się przyznać, że już sama myśl o zbliżeniu przejmuje go wstrętem. Miał dziewczynę, ale ponieważ na pierwsze pieszczoty zareagował obojętnością, ich związek pozostał nieskonsumowany. Jak wspomina: Byliśmy z sobą blisko na różne sposoby. Często się przytulaliśmy. Dzisiaj Jay należy do rosnącej społeczności osób aseksualnych, które coraz wyraźniej dają o sobie znać.

Jak wykazują nowe badania, ta grupa prawie dorównuje liczbowo społeczności zdeklarowanych gejów i lesbijek i domaga się takiego samego poszanowania swojej decyzji. Na zdjęciu t-shirtu umieszczonym na stronie internetowej Jaya Aseksualna Widoczność i Edukacja (Aven) widnieje ich credo: „Nie tylko ameby są aseksualne”.

Internetowa społeczność aseksualna, którą Jay wspiera, liczy już 1,2 tys. osób i czuje się coraz pewniej, o czym świadczy komunikat ogłoszony przez Jeremy’ego Adamsa: „Chciałem was wszystkich poinformować, że nie będę już używać na tej stronie nicka Xenius13. Postanowiłem posługiwać się moim prawdziwym nazwiskiem, ponieważ chcę, aby moi znajomi odwiedzający tę stronę wiedzieli, że to ja”.

Spotkało się to z powszechnym szacunkiem. „To wymaga odwagi” – zauważa jeden z anonimowych internautów. Zdaniem Davida Jay społeczność aseksualistów może stać się znaczącą siłą polityczną, podobnie jak ruch gejów i lesbijek w latach 70.

Nie chcę, ale muszę

Istnienie zjawiska potwierdza dr Anthony Bogaert, psycholog z Brock University w St. Catharines w Kanadzie, który właśnie opublikował pierwsze badania na temat występowania aseksualizmu. Jak ustalił na podstawie wyników sondażu przeprowadzonego w 1994 roku wśród 18 tys. dorosłych Brytyjczyków, jeden procent respondentów nigdy nie odczuwał pociągu seksualnego. Dwa razy tyle nigdy nie miało żadnych doświadczeń seksualnych. Niecałe trzy procent zaś informowało o swym zainteresowaniu osobnikami tej samej płci.

W rzeczywistości aseksualistów może być znacznie więcej. Zdaniem Nicole Prause, doktorantki na Uniwersytecie stanu Indiana w Bloomington, która przeprowadziła badania aseksualistów za pośrednictwem internetu – wielu ludzi uprawia seks, choć wcale tego nie chce. Co jednak najważniejsze – jej praca obala mit, że aseksualność to rodzaj choroby, którą potrafi wyleczyć współczesna medycyna. – Ludzie traktują aseksualność jako jedną z orientacji seksualnych – mówi.
Pogląd ten podziela Elizabeth Abbott z uniwersytetu w Toronto, autorka książki „A History of Celibacy” (Historia celibatu): Można być aseksualnym, będąc zarazem czyimś mężem lub żoną. Osoby te muszą się czasem ukrywać, bo żyjemy w społeczeństwie przywiązującym ogromną wagę do życia seksualnego. Proszę sobie tylko wyobrazić kogoś, kto nie chce seksu, kto może się doskonale bez niego obejść. Tacy ludzie nie mają z kim o tym rozmawiać.

Skaranie boskie

Ujawnienie swej aseksualności prowadzi do kontrowersji. Część z nas uważa potrzeby seksualne za jedno z podstawowych zjawisk życiowych. Radykalni chrześcijanie wręcz odmawiali przyznawania aseksualistom cech ludzkich. W publikacji wydanej z okazji National Religious Vocational Conference (Konferencji Powołania Religijnego) w USA czytamy: „Ludzie aseksualni nie istnieją. Seksualność – to dar Boga, a więc podstawowy element ludzkiej tożsamości”.

Dotychczas badania dotyczące aseksualności ograniczały się do świata zwierząt. W latach 80. wykazano na przykład, że w populacji szczurów i myszoskoczków ok. 12 proc. samców nie interesuje się samicami. Literatura naukowa zalicza tych „nieudaczników” do kategorii osobników aseksualnych.

Wśród ludzi, którzy deklarują się jako aseksualni, mamy do czynienia z rozmaitymi doświadczeniami. Niektórzy osiągają pewien poziom pobudzenia seksualnego, ale dla wszystkich akt płciowy jest czymś obcym. Jak powiedziała Kate Goldfield, 20-letnia studentka z Maine: To jest dla mnie równie niezwykłe, jak gdyby mi ktoś powiedział: „Jak skończysz 18 lat, weźmiemy cię na statek kosmiczny i polecimy na Marsa”. Pete, student nieuprawiający seksu ze swą dziewczyną, mówi natomiast: Owszem, podniecam się, ale wtedy zaczyna mnie to irytować, bo nie wiem, po co właściwie to wszystko.

Pragnąca zachować anonimowość 17-letnia dziewczyna z Worcester w stanie Massachusetts próbowała znaleźć w słowniku najtrafniejsze określenie swej seksualności. Wyznała w swym pamiętniku: „Kim jestem? Na określenie mojej tożsamości seksualnej nie wymyślono jeszcze terminu... Gdyby było jakieś słowo na jej określenie, nie mogłoby ono zawierać słowa seks, jak homoseksualista, heteroseksualista, biseksualista, transseksualista. Bo ja jestem kimś innym”.

© The Independent
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: The Independent & inne

Post autor: Kamikola »

*torcik*
muszę zapytać DJ-a by nam dał te emotikonki z AVEN bo teraz bardzo bym ci chciała ofiarować visibility award i kawałek ciastka :)
dobra robota
kto ma głowę ten ma głowę, huh?
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: The Independent & inne

Post autor: Ardelia »

Kamikola pisze:*torcik* ...teraz bardzo bym ci chciała ofiarować visibility award i kawałek ciastka :) dobra robota
wow! *cieszy sie* pierwszy raz, zem zostala nominowana na "visibility"...no i tooort, to zawsze fajna rzecz. :)
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: The Independent & inne

Post autor: Kamikola »

*przełącza guzik na "bujną wyobraźnię" i podkręca go na całego*

:shock: Na całego? Nie to przesada!

*alarm przesadności wyje na całego: *

"Uwaga! Został włączony stan wyjątkowy. Poziom wyobraźni zwiększył się do maksimum. Proszę ewakuować personel nietrenowany do pracowania w twórczych warunkach."

*budynek powoli się opróżnia, tylko najbardziej wytrwali zostali by oglądnąć galę rozdawania nagród*

"Sekwencja twórcza rozpoczęta."




Panie i panowie. Zebraliśmy się tu by wręczyć oto tu statuę *wskazuje na piękną statuetkę ze złota w kształcie trójkąta* nominowanym


DOKONCZE ZA CHWILKE szef wszedł a ja się obijam w pracy :)

Gdzie to ja byłam? O, statuetka!


...nominowanym za wybitne osiągnięcia. Dziś wieczór skupiamy się na dorobku twórczym naszej koleżanki, ARDELII.

*cała sala zaczęła klaskać i gwizdać na usłyszenie jej imienia*

Wiem jak wszyscy ją uwielbiacie i jak temu świadczy ankieta, którą braliśmy wcześniej, wszyscy uważamy, że to JEJ się należy ta nagroda.
Więc prosimy ją tu na podium. Proszę podejść. :D

*tłumy zaczynają szaleć, wszystkie oczy zwracają się w stronę jednej Ardelii*
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: The Independent & inne

Post autor: Ardelia »

*z tylnej czesci sali powoli wylania sie jedno-osobowy transporter kosmiczny*

na pluszowych poduszkach siedzi Ardelia, nieco okraglejsza niz przy jej koronacji. i nie ma co sie dziwic, przeciez kuchnia jej planety slynie na cala galaxie...podczas gdy transporter zbliza sie do podium, macha do oszalalego tlumu, jej zazwyczaj twarde serce widocznie wzruszone tak wielkim wyrazeniem sympatii.

*transporter obniza sie do poziomu podium, zabrzmiewa fanfara SEI skomponowana przez e-Vangelis*

Ardelia zgrabnie wkracza na podium. jej anteny drza z wrazenia, kiedy Kamikola wyrecza jej zlota statuetke.

*zapada cisza. vocodery tlumacza nastepujace przemowienie na wszystkie jezyki znanego wszechswiata*

"To wyjatkowa niespodzianka i wielki honor, za ktory jestem wdzieczna. Jednak nie jest to jedynie moja zasluga, wiec dziekuje wszystkim zaangazowanym w prace nad rozwinieciem SEI. Aby naszym wspolnym wysilkiem rozpowszechnila sie wiedza o aseksualnosci."

*nagly belkot przy bocznych drzwiach sali sciaga wszelka uwage na chudego blondasa*

chwieje sie na nogach, wyraznie nie ma pojecia gdzie jest.
"...mam na imie Yans... mam na imie Yans..." powtarza marudliwym glosem.

{{ciag dalszy nastapi. ale to juz inna historia ;)}}

~~~

LOL, Kami! jak sie smialam czytajac twoj opis..."Proszę ewakuować personel nietrenowany do pracowania w twórczych warunkach" itd.
genialne! :D
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: The Independent & inne

Post autor: Kamikola »

*oczy widzów oglądających relację na żywo z telewizji napełniły się nagle łzami*

"Ona zasługuje na tę nagrodę jak najbardziej."
przemawia żona do męża siędząc na kanapie i pochlipując trochę

*mąż podaje jej pudełko z chusteczkami higienicznymi a ona łapczywie je łapiąc krzyczy przez łzy*

"Brawo Ardelio!!! Brawo!!!! Kochamy cię!!!"
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

alia

Re: The Independent & inne

Post autor: alia »

Ja znalazłam w necie jeszcze jeden artykuł chyba opracowany na podstawie tego poprzedniego.

Życie bez seksu
Czy brak zainteresowania sprawami seksu jest oznaką nienormalności lub choroby? Niekoniecznie. Na świecie żyły, żyją i będą żyć osoby, których intymne zbliżenia interesują tak, jak zeszłoroczny śnieg. Mowa o osobach aseksualnych (a-, nie anty-!), co oczywiście nie znaczy "nieatrakcyjnych seksualnie". Jednym z pierwszych naukowców, którzy zajęli się na poważnie zjawiskiem aseksualności wśród ludzi jest kanadyjski psycholog dr Anthony Bogaert z Brock University w St. Catharines. Z jego badań przeprowadzonych wśród kilkunastu tysięcy dorosłych Brytyjczyków wynika, że 1 proc. z nich nigdy nie odczuwał pociągu seksualnego, a 2 proc. nigdy nie miało żadnych doświadczeń seksualnych.
Czym jest aseksualność?

Przedrostek "a-" oznacza brak pewnej cechy, w tym wypadku zainteresowania seksem. Aseksualista nie jest osobą przeciwstawiającą się lub zwalczającą wszystko, co dotyczy spraw seksu, to po prostu osoba nie zainteresowana dziedziną intymnego współżycia. Aseksualność nie jest kolejną, nową modą, ani wyborem dokonanym przez człowieka seksualnego, jest stanem, orientacją seksualną, z którą prawdopodobnie człowiek się rodzi lub ją nabywa, ale która nie jest zależna od jego woli. Część osób aseksualnych obawia się stosunków, niektórzy nie mają tego typu obaw, ale są obojętni na pieszczoty, jeszcze inni odczuwają podniecenie, ale zupełnie nie mają potrzeby podejmowania kontaktów seksualnych, nie są nimi zainteresowani, ponieważ uważają, że na świecie jest mnóstwo ciekawszych zajęć i świetnie radzą sobie bez seksu.
Z najnowszych badań wynika, że osób aseksualnych jest prawie tyle samo, co zdeklarowanych gejów i lesbijek. Nie można więc udawać, że tego zjawiska i orientacji w ogóle nie ma.
Żyć swoim życiem

Osobom aseksualnym trudno jest żyć w takim społeczeństwie jak nasze, dość mocno skoncentrowanym na seksie i przywiązującym do niego dużą wagę, w społeczeństwie, w którym ciągle jednak brakuje zrozumienia i akceptacji wszelkich "inności". Nie jest więc im łatwo przyznawać się do swojej orientacji, z obawy przed posądzeniem o jakąś chorobę. Część aseksualistów nie zdaje sobie zresztą nawet sprawy, że jest to zjawisko normalne i sposób życia, do którego mają prawo, dlatego bojąc się, że jest z nimi "coś nie tak", na siłę próbują dostosować się do reszty społeczeństwa, zakładając rodzinę i zmuszając się do współżycia.
Z kolei świadomi aseksualiści nie szukają na siłę żon lub mężów, by udowodnić innym i sobie swoją wartość. Być może, nieskrępowani ciągłym poszukiwaniem partnera lub poświęcaniem czasu na sferę seksualną i życie rodzinne, mają nawet większą szansę wejść na wyższy stopień rozwoju swojej osoby, niż ich seksualni znajomi.
Nie jest oczywiście tak, że osoby te nie chcą lub nie mogą wiązać się z kimś na stałe, wręcz przeciwnie, związki aseksualistów mogą być nawet bardziej głębokie i trwalsze, niż związki większości ludzi, są jednak pozbawione kontaktów seksualnych, które same w sobie i tak nie wystarczają przecież do stworzenia dobrego, długotrwałego związku. Skąd może się brać ewentualna przewaga związku aseksualistów nad związkiem osób seksualnych? Na przykład stąd, że w przypadku tych pierwszych prawdziwej istoty kochanej przez aseksualistę osoby nie przysłania zmysłowość i pożądanie ciała.
Aby jednak aseksualista nie czuł się gorszy w środowisku osób seksualnych musi najpierw po pierwsze zdać sobie sprawę ze swojego stanu i wiedzieć, że permanentny brak zainteresowania seksem nie musi wcale oznaczać choroby lub "nienormalności", po drugie - zaakceptować siebie i żyć zgodnie z własnymi potrzebami, nie robiąc niczego na siłę.

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: The Independent & inne

Post autor: Kamikola »

Dobra robota. :D *torcik*
Ktoś jeszcze ma ochotę na ciasto? Komu jeszcze? Mam dużo. :D
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

Ewinka
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 5 mar 2005, 17:50
Lokalizacja: Włochy (ITALIA)

A kuku!

Post autor: Ewinka »

Jedno malutkie ciasteczko dla mnie, bo jak zwykle jestem na diecie
Wszystko wydaje się trudne, nim stanie sie proste... (Ewa)

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: The Independent & inne

Post autor: Kamikola »

Dobrze, ciasteczko dla Ewinki. Ktoś jeszcze?
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

Awatar użytkownika
NAIRIN
AS gaduła
Posty: 410
Rejestracja: 15 lip 2005, 08:14
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: The Independent & inne

Post autor: NAIRIN »

To i ja poproszę, jeżeli masz jeszcze jakieś zbędne ciasteczko :D uwielbiam...

Co się tyczy artykułów znalazłam kilka :
Aseksualizm - nowa moda czy choroba
Bez seksu proszę
druga płeć

dużo tego jest w necie... nie będę tu dawać linków do wszystkich. jedyny wniosek z tego co znalazłam o aseksualizmie - jest to uznawane za dziwactwo, chorobę, zaburzenie. Czy nikt nie rozumie, że po prostu można nie mieć ochoty na seks? Nawet jeżeli jest to wynikiem różnego rodzaju zmian natury psychicznej, zbyt niskim poziomem hormonów, czy Bóg wie czym jeszcze, to co w tym złego? Jeżeli aseksualista nie męczy się z tego powodu, nie odczuwa dyskomfortu, to dlaczego jest to tak źle odbierane przez ludzi "normalnych", bądź ludzi, którzy się za takich właśnie uważają? Bardzo modne stało się słówko "normalność", ale co to tak na prawdę znaczy? Czy zjawisko jest uznawane za normalne w zależności od odsetka osób uważających je za takowe? Według słownika osoba normalna, to ktoś zgodny z normą, wzorem, przepisem, taki, jaki powinien być; naturalny, przeciętny, zwykły. Smutne, że ludzie traktują odmienność jako patologię, zaburzenia psychiczne, i tym podobne. Świadczy to o naszej ograniczoności... :?

ODPOWIEDZ