Budowanie naszego wizerunku

Ogłoszenia o wywiadach, artykułach, książkach, filmach... Znajdziesz coś? Podziel się.
Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Kuba »

Ja stawiam na Tolka... nie...
Stawiam na Kamikolę. 8)

kliknij tutej

Salomea

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Salomea »

Asy po mału opanowują internet. Wszędzie o nas piszą, czy już jesteśmy sławni? :mrgreen: :twisted: :wink:

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Kuba »

Sławni to może nie jesteśmy, ale najwyrazniej nowi w Polsce. A przecież jak się ogląda reklamy to najlepiej jak reklamowana rzecz jest albo nowa, albo świetna, albo gratis. Myśle że spełniamy ten pierwszy warunek. Artykuły też się dobrze sprzedaja gdy są pisane o kontrowersyjnych grupach ludzi. Powiedzmy o gejach, którzy wzbudzają u wiekszści ludzi obrzydzenie i jeszcze manifestują swoją inność. O prostytutkach, które żyjąc w rynsztoku wzbudzając pogardę. Gdzieś Magellan napisał, że w Niemczech bardzo mało się słyszy i pisze na temat aseksualizmu. W Stanach praktycznie też niewiele powyżej zera. Nikt o nas nie napisał jeszcze ani jednej książki chociaż Aven jest aktywne od paru lat. Artykułów i wzmianek w mediach jest tyle co kot napłakał. Aktywistów aseksualnych jest niewielu.

Ostatnie wydarzenia na tym forum też nie dowiodły moim zdaniem tego że jesteśmy godni specjalnej uwagi. Szum trwał krótko a kontrowersyjne wypowiedzi pochodziły głównie od ekstremy jak CP/DP albo od wyrostków (chociaż ja do wszystkiego podszedłem i tak bardzo emocjonalnie). Co jednak spowodował szum to to że dopisało się tu wielu nowy członków. I to jest miedzy innymi zasługą mediów.

My sami nie chcemy się udzielać ani specjalnie się ujawniać. Nie potrzebujemy indiwidualnego rozgłosu. Jednakże lubimy jak się o nas pisze w dobrej wierze. Lubimy jak nasz wizerunek jest pozytywny.

Wczoraj przeczytałem dużo o Kamikoli, która lubi być aktywniejsza w mediach i troche mi zaimponowała. Pomyślałem że dla naszego dobra powinniśmy się przełamywać i decydować na pokazywanie w mediach. Że możemy wiele zyskać poprzez pokazywanie ludziom że jesteśmy. Przecież każdy z nas chce żeby było nas jak najwięcej. Myśle że wielu z nas obawia się, że nie będzie umiało nas dobrze sprzedać, skarze się na krytykę.

Wielu z nas dostało w ostatnim okresie propozycje udzielania wywiadów i co jakiś czas pojawiają się posty od dziennikarzy z podobnymi prośbami. Im będzie nas więcej i im więcej będą się dziennikarze do nas dobijać tym większe jest prawdopodobieństwo, że zaczniemy indywidualnie udzielać wywiadów. Wydaje mi się że zawczasu powinniśmy się wszyscy zastanowić co mamy w takich wywiadach mówić a jakich tematów unikać. Jaka powinna być nasza strategia tak aby każdy z nas reprezentował dobrze naszą grupę a nie tylko własną indiwidualność. Co jest dla nas ważne a co nie jest ważne? Jaki powinien być nasz wizerunek, który chcemy zbudować?

Odrazu wam powiem co ja uważam. Dla mnie najważniejsze jest to abyśmy w jakiś rozsądny sposób docierali do ludzi, którzy jeszcze nie wiedzą że są aseksualni. Aby wykorzystywać media do pokazywania tego że jesteśmy i zapraszamy każdego nowego asa. To po pierwsze i najważniejsze. Powinniśmy także delikatnie i ogólnikowo edukować społeczeństwo że istniejemy i naczym polega nasz aseksualizm. Powinniśmy unikać abstrakcyjnych stwierdzeń typu „tak jest lepiej” czy „jestem szczęśliwy że jestem aseksualny”. Moim prywatnym zdaniem jeżeli ktoś takich stwierdzeń używa lepiej żeby miał uzasadnienia, które ludzie są wstanie zrozumieć. Z drugiej strony nie powinniśmy płakać że nas świat krzywdzi bo nie nas wszystkich. Wydaje mi się też że powinniśmy być taktowni wobec seksualnych, i nie twierdzić że ich nierozumiemy bo wkońcu to my jesteśmy miejszością. Unikać pytań nie związanych z aseksualnością takich jak nasze indiwidualne poglądy na religię czy politykę (o tych wszystkich rzeczach to sobie możemy pogadać na forum). Może nie wszyscy z nas powinni się udzielać. Może powinna nas reprezentować stała grupa rzeczników. A może jaknajwięcej z nas powinno udzielać wywiadów tak aby pokazywać że jest nas dużo.

Gdybym ja, Kuba P., zdecydował się na wywiad to to wszystko wziąłbym pod uwagę.

Czy waszym zdaniem potrzebne jest docieranie do nowych członków poprzez media? Pomyślałem że tak mało jest na nasz temat informacji, bo nam potrzeba liderów z prawdziwego zdażenia.

A może nie pownniśmy się wogóle udzielać.

Jakie są wasze odczucia? Nikt się nie musi ze mną zgadzać chciałem żeby był to jednak otwarty temat do debaty.

Salomea

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Salomea »

Wszystko pięknie, tylko że tak naprawdę nikt z nas nie ma obowiązku udzielać wywiadów, nie jesteśmy gwiazdami rocka. Moim zdaniem Polska nie jest jeszcze tak zupełnie cywilizowanym krajem, publiczne wychylanie się z takimi wynurzeniami, mogłoby doprowadzić tylko do tego, że sąsiedzi, znajomi i obcy ludzie zaczęliby się z nas wyśmiewać. A chyba nie o to nam chodzi, żeby jakieś „dresy” zaczepiały nas na ulicy i obrzucali nas inwektywami. Nie wierzę też w szczere chęci dziennikarzy, im chodzi tylko o zyskanie rozgłosu, im bardziej chwytliwy temat tym lepiej, my ich nie obchodzimy. :roll:

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: magellan »

co ja o wywiadach ,dziennikarzach i "as.nowosciach" mysle, o tym juz wiecie i nie bede sie za bardzo powtarzal - to co Salomea juz napisala, to mniejwiecej tak samo moje slowa. z drugiej strony jednak, podoba mi sie tez propozycja Kuby; udzielania przy wywiadach "tylko" odpowiedzi na pytania ktore juz jako przyklady wymienil/ktore sie wogole nadaja, no i moze prowadzenia wywiadu przez wytyczonych uczestnikow forum (wybrani jako przedstawiciele forum - no gdy wogole bylaby chec do takiego czegos... :roll: ). z pewnoscia jest tu paru, ktorzy prawie na kazde pytanie swietnie odpowiadac potrafia.. :wink: tylko okropnie szkoda by bylo, gdy my sobie tu glowe zawracamy, jak ten "problem" najlepiej rozwiazac, a w koncu i tak beda pisac o nas bzdury. :roll:

magellan :wink:

Salomea

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Salomea »

Kuba, a może sam się zgłosisz do jakiegoś wywiadu? :P :twisted: :wink:

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: ewutek »

Być może media traktują całą sprawę jak kolejną ciekawostkę, ale płynie z tego jednak jakieś dobro. Kampania AVEN daje szansę uświadomienia osobom aseksualnym, że nie są osamotnieni w swojej inności. A to już ogromny plus.

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Kuba »

Salomea pisze: Polska nie jest jeszcze tak zupełnie cywilizowanym krajem, publiczne wychylanie się z takimi wynurzeniami, mogłoby doprowadzić tylko do tego, że sąsiedzi, znajomi i obcy ludzie zaczęliby się z nas wyśmiewać. A chyba nie o to nam chodzi, żeby jakieś „dresy” zaczepiały nas na ulicy i obrzucali nas inwektywami. Nie wierzę też w szczere chęci dziennikarzy, im chodzi tylko o zyskanie rozgłosu, im bardziej chwytliwy temat tym lepiej, my ich nie obchodzimy. :roll:
Przez wywiad w gazecie niekoniecznie musiałabyś się zaraz ujawniać. Mogłabyś być jako Salomea i tak jak na tym forum nikt by się nigdy nie dowiedział kim jesteś. Niemusimy zaraz ujawniać się w TVN Na Żywo. Z czasem zobaczylibyśmy jak rozwinie się sytuacja. Jakie będą reakcje.

Nie wydaje mi się też że trzeba do wszystkich dziennikarzy nastawiać się w tak negatywny sposób. Co złego jest w wklejonym wyżej artykule? Wydawało mi się że twoja pierwsza reakcja była pozytywna.

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Kuba »

Zresztą nie każdy ma tremę przed telewizją. Moge się założyć że po jakimś czasie znalazłoby się pare osób, które chciałyby wystąpić w poważnym programie.

Pozatym nic nie musielibyśmy robić spontanicznie. Moglibyśmy założyć nową sekcję na forum – „Kontak z Mediami” w której dziennikarze wpisywaliby swoje oferty. My moglibyśmy pod takimi ofertami pisać czy warto z tym czasopismem, programem czy dziennikarzem rozmawiać. Powiedzmy z Bravo nie rozmawiamy, z Newsweekiem może. Każdego dziennikarza moglibyśmy przebadać, dzwoniąc powiedzmy do jego miejsca zatrudnienia i sprawdzając czy tam faktycznie pracuje. Zanim ktoś zdecydowałby się z nim na wywiad możnaby poprosić go o przesłanie nam jego archiwalnych artykułów i patrzeć czy on jest poważny czy nie. Wszystko odbywałoby się profesjonalnie i z rozwagą. Myśle że takie przedsięwzięcie dałoby nam dużo satysfakcji i zabawy. :mrgreen:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Agnieszka »

Cytując "Revolution" Beatlesów: "Count me out" - w wolnym tłumaczeniu: nie bierzcie mnie pod uwagę w tej 'kampanii' ;)

WendyKroy
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 27 sty 2006, 20:18

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: WendyKroy »

Nie rozumiem zupelnie. Po co Ci ta telewizja? Chcesz paradowac i tlumaczyc jak to fajnie czy asem? To jest wlasnie najgorse co moze byc. Budowanie wizerunku, brzmi to jak z najgorszej polityki. Kazdy z nas jest inny, niewiele nas laczy oprocz bycia AS i dlaczego 2-3 osoby maja decydowac o naszym wizerunku bo poszly do TV? Juz i tak wielu Asom nie podoba sie, ze postulujecie aby to byla 4 czy ktoras tam orientacja. Z bravo nie gadamy z Newsweekiem moze... super czytales kiedys oba pisma? Wiesz kto je redaguje i jakie oblicze maja te tygodniki? Newsweek czy Wprost jako pierwsze zechca nam dowalic, nie wspomne juz o innych pismakach prawicowych i dziennikach. Mam wrazenie, ze niektore osoby tu chca najpierw robic a potem myslec. To tak jak z Metrem. Ktos palnal glupote o tym, ze bedziemy domagac sie praw i w ciagu 2 dni malo musielismy razy to negowac i prostowac? Myslisz, ze jak jakis pismak np. nagra Cie na dyktafon a potem bedzie mial zrobic z tego reportaz to dokladnie Cie zacytuje? Na jakim swiecie Ty zyjesz? Jesli uzna to za malo sensacyjne to albo zmieni Twoje slowa albo doda cos od siebie, nie badz naiwny.
We are the nobodies
we wanna be somebodies
when we're dead,
they'll know just who we are

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Gizmo »

Troche juz dyskutowalismy o kontaktach z dziennikarzami.. Jak na razie nikt z nas nie pali sie do udzielania wywiadow o aseksualnosci, nie mowiac o publicznych wystepach :wink:
Kuba pisze:Myśle że takie przedsięwzięcie dałoby nam dużo satysfakcji i zabawy.
Zalezy, co kogo bawi. Z reszta tu nie chodzi o zabawe, to powazna sprawa. Mi pare razy zdarzylo sie wspolpracowac z mediami przy roznych okazjach, i wiem, co potrafi zrobic pismak z rozmowa nagrana na dyktafon.. Zawsze toczylam walke podczas autoryzacji wywiadu, zeby go "wyprostowac", a wywiad przed kamera krecony przez pare godzin to bylo jedno z bardziej denerwujacych doswiadczen w moim zyciu /na szczescie, "nie poszedl" :wink:/. Jedno wiem: nigdy wiecej.
Kuba pisze:Zresztą nie każdy ma tremę przed telewizją. Moge się założyć że po jakimś czasie znalazłoby się pare osób, które chciałyby wystąpić w poważnym programie.
Zapewne po jakims czasie znajda sie takie ASy, ale niekoniecznie moga sie nadawac do reprezentacyjnej roli.. Z tym trzeba uwazac. W USA jest ponad 295 mln ludzi, czyli statystycznie duzo duzo wiecej aseksow - a takich "medialnych" osob do tej pory wylonilo sie kilka, niewliczajac Jay`a :aven: . (A swoja droga, jaki "powazny program" masz na mysli? :wink: ).

Salomea

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Salomea »

Gizmo pisze:Zapewne po jakims czasie znajda sie takie ASy, ale niekoniecznie moga sie nadawac do reprezentacyjnej roli.. Z tym trzeba uwazac. W USA jest ponad 295 mln ludzi, czyli statystycznie duzo duzo wiecej aseksow - a takich "medialnych" osob do tej pory wylonilo sie kilka, niewliczajac Jay`a :aven: . (A swoja droga, jaki "powazny program" masz na mysli? :wink: ).
Też mi się wydaje, że akurat ci którzy chcieliby się pokazywać w TV byliby najmniej odpowiednimi osobami. :P Już wyobrażam sobie te Asy, które np. w „Rozmowach w toku” opowiadają o swej aseksualności, to byłby koszmar. :twisted: :lol:

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: alicja »

A mnie się wydaje, że w tym, co pisze Kuba, jest wiele racji. Nie potępiajcie tak w czambuł, dziewczyny. Prawdą jest, że co jakiś czas jacyś dziennikarze się tutaj pojawiają i proszą o kontakt. Każdy może sam zdecydować, czy chce się udzielić, czy nie; żadne odgórne zasady tego nie regulują, bo i nie mogłyby. W końcu nie jesteśmy prawdziwą organizacją, pomimo tego, że formalnie podpinamy się pod AVEN (choćby przez to, że nasze forum jest częścią avenowskiego).
Zainteresowania prasy nie unikniemy. Jeśli danemu dziennikarzowi nikt nie odpowie, wykorzysta on wypowiedzi z forum, wybierze według własnego uznania i poskleja tak, jak mu będzie pasowało. A potem będziemy mieli kolejny gniot w prasie i kolejny wątek na forum, w którym wszyscy wyrazimy swój niesmak co do zafałszowania, spłycania, czy czegoś tam.
Można się tym nie przejmować, i spokojnie przeczekiwać kolejne fale "najazdu" na forum przypadkowych czytelników. Którzy w dużej części okażą się oszołomami, zainteresowanymi tylko tym, żeby komuś sprawić przykrość.
Ale jednak może warto się na spokojnie, wspólnie zastanowić nad przyszłą postawą wobec mediów. Myślę, że gdyby udało nam się wypracować jakąś w miarę spójną procedurę postępowania z prasą, przyniosłoby to tylko korzyści. Np. podoba mi się pomysł utworzenia działu do kontaktów z mediami. A od siebie chciałabym zaproponować zasadę jawności. Tzn.: jeśli dziennikarz chce kontaktu z asami, niech się wpisze na forum, a nie rozsyła PM do wybranych użytkowników. Sama raz odpowiedziałam na taką prywatną wiadomość, w naiwnej nadziei, że autor skorzysta z mojej sugestii i wpisze się także na forum (nie doczekałam się). Fakt, że na apele na forum mało kto odpowiada; nie znaczy to jednak, że mają prawo nękać nas prywatnie. Gdybyśmy więc jasno sformułowali zasady, pod jakimi ewentualnie możemy rozmawiać z mediami, być może oni sami traktowaliby nas poważniej.
Nie wiem jak z wartościowaniem tytułów; tutaj chyba Kuba dał się ponieść idealizmowi, obawiam się. Lepiej może przyjąć założenie, że każdy tytuł, który okaże się zainteresowany asami, może wyprodukować byle co. To dosć negatywne założenie, ale dzięki temu zachowuje się czujność.
Tak czy inaczej, uważam, że sprawa jest warta świeczki. Kuba zahaczył o ważną kwestię, która jednak wisi nad nami i nie można jej tak ot, po prostu, odepchnąć, mówiąc, że nie chce się gadać z prasą. Oczywiście, można nie chcieć gadać. Ale nie można zabronić tego innej osobie; i wtedy będzie właśnie tak, jak pisze Wendy - "2 -3 osoby będą decydowały o naszym wizerunku, bo poszły do TV". Może więc lepiej ustalić publicznie i wspólnie, na co wszyscy (czy w większosci) się zgadzamy, i co nas, jako asów, faktycznie łączy. Żeby ktoś, kto się wypowie do mediów, mógł występować jako przedstawiciel większej grupy. Myślę, że czas otworzyć debatę na ten temat :)

Awatar użytkownika
Uluru
pASibrzuch
Posty: 284
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Budowanie naszego wizerunku

Post autor: Uluru »

Też chciałabym, żeby mówiono o nas dobrze. Każdy by chciał, bo to miło należeć do akceptowanej, sympatycznej grupy, ale wiele wątpliwości mną targa, gdy myślę jak do tego dojść.
- Nasze forum, mimo iż stanowi jakąś tam odnogę organizacji Aven, jest z założenia miejscem, w którym użytkownicy mogą się wymieniać między sobą informacjami i spostrzeżeniami dotyczącymi aseksualności. Użytkownikami są różni ludzie: asy zdeklarowane, wahający się, partnerzy asów, nie-asy... Każdy tu może opowiedzieć swoją historię, skomentować – zostawić swój ślad. Oczywiście bardzo wnikliwy obserwator może wysnuć z poszczególnych wątków jakieś wnioski, ale nigdy żadne forum nie mówi zgodnym chórem. Jednolite stanowisko może wygłaszać organizacja.
- Jeśli chcemy wziąć się za budowanie dobrego wizerunku asów i mieć nad tym jaką taką kontrolę, to musielibyśmy zewrzeć nasze szeregi i przeobrazić się w coś na kształt instytucji. Nieuchronne byłoby chyba spotkanie, bo nie wszystko da się załatwić wirtualnie (Fajnychłopak77 chyba pisał coś o zlocie?). Wypracować wspólne stanowisko w wielu kwestiach (o ile oczywiście się da), opracować strategię działań, wybrać przedstawicieli... Cała masa pracy w dziewiczym terenie.
- Do chwili, gdy nie sformalizujemy naszych działań, każdy będzie mógł wypowiadać się gdzie tylko zechce, będzie mógł wygłaszać tezy jakie tylko zechce, ale nie będzie to stanowisko reprezentatywne dla naszej społeczności, choć tak właśnie będzie postrzegane. Co ambitniejsi dziennikarze będą nadal wyłuskiwać z naszych postów jakieś fragmenty, a ci za leniwi, by czytać, ale obdarzeni większą wyobraźnią, tworzyć własne opowiastki. Wszystko to będzie się ukazywało w nie zawsze pozytywnych kontekstach. Do tego dochodzi jeszcze wtór specjalistów, którzy wiedzą lepiej... Jednym słowem chaos.
- Według mnie istnieją dwie drogi przed nami: nie ingerować w bieg wypadków i zostawić wszystko losowi lub zorganizować się i przynajmniej podjąć próbę kontroli, ale jak to zrobić, jak z tego co zauważyłam jesteśmy w większości aspołeczni, samotnicy i nie lubimy zgromadzeń (łącznie z piszącą te słowa).

Chcemy na rynek wprowadzić nowy produkt?
Uluru
Obrazek

ODPOWIEDZ