Strona 1 z 4

Raport KPH

: 29 lis 2017, 20:26
autor: medi
Ukazał się raport (za lata 2015-16) Kampanii Przeciw Homofobii dotyczący sytuacji osób lgbtA w Polsce. Myślę, że warto się zapoznać z danymi statystycznymi. Szczególnie, że to chyba piewsze ilościowe badanie osób aseksualnych na taką skalę.

https://kph.org.pl/wp-content/uploads/2 ... Polsce.pdf

Re: Raport KPH

: 29 lis 2017, 21:19
autor: Keri
Jesteśmy nad Trans trochę jeśli chodzi o wiele czynników, czy to osamotnienie, czy zrozumienie, zadowolenie itd.
Z tym osamotnieniem to widać nawet na forum :P
Ale jest jeden plus bycia Asem :P Choć dziwne, że wielu bardziej toleruje już Homo od Asa :P Przecież Hetero powinno bardziej odrzucać Homo, niż As, który w większości jest też Hetero :P Nie rozumiem tego :roll: Przecież ani my zbytnio z tą sama płcią lub co innego (pomijam inne warianty Asów), ani nic sprośnego, obrzydliwego... My tacy grzeczni, spokojni, jak Aniołki :aniol: A nas mniej akceptują niż Homo :roll:

Re: Raport KPH

: 29 lis 2017, 21:38
autor: takasobie
Keri pisze:
29 lis 2017, 21:19
Jesteśmy nad Trans trochę jeśli chodzi o wiele czynników, czy to osamotnienie, czy zrozumienie, zadowolenie itd.
Z tym osamotnieniem to widać nawet na forum :P
Ale jest jeden plus bycia Asem :P Choć dziwne, że wielu bardziej toleruje już Homo od Asa :P Przecież Hetero powinno bardziej odrzucać Homo, niż As, który w większości jest też Hetero :P Nie rozumiem tego :roll: Przecież ani my zbytnio z tą sama płcią lub co innego (pomijam inne warianty Asów), ani nic sprośnego, obrzydliwego... My tacy grzeczni, spokojni, jak Aniołki :aniol: A nas mniej akceptują niż Homo :roll:
Bo to jest jak z preferencjami kulinarnymi. Co lubisz bardziej pizzę czy pierogi? Pizza i pierogi to hetero i homo. My odpowiadamy, że nic. I od razu się dziwnie patrzą, bo jak można nie lubić pizzy i pierogów :P.
Ale tez nie rozumiem homo>as. Przeciez homo to konkurencja dla hetero, a as nie.

Re: Raport KPH

: 29 lis 2017, 21:58
autor: Keri
My możemy z hetero, choć wiadomo jak wychodzi takie połączenie, ale homo już nie :P
Więc powinniśmy być na lepszej pozycji i milej na nas patrzeć, a tu *** :roll:
Widać, że seksualni, po prostu mają bzika na punkcie seksu i tyle :P

Re: Raport KPH

: 29 lis 2017, 23:53
autor: Rheda
Wychodzi, że asy często mają depresję i myśli samobójcze. Smutny argument na to, że z byciem asem najwyraźniej jest coś nie tak : /

Natomiast
"Najrzadziej angażują się w związki osoby aseksualne" - ja wiem, że to badanie statystyczne, ale jednak no shit, Sherlock xD

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 00:01
autor: takasobie
Keri pisze:
29 lis 2017, 21:58
My możemy z hetero, choć wiadomo jak wychodzi takie połączenie, ale homo już nie :P
Więc powinniśmy być na lepszej pozycji i milej na nas patrzeć, a tu *** :roll:
Widać, że seksualni, po prostu mają bzika na punkcie seksu i tyle :P
Faceci hetero rzygają na widok calujacych się gejów, ale lesbijki w pozycji 69 to przyjemny widok :D wiele hetero kobiet ogląda gejowskie porno. Hetero i homo płci przeciwnej mają ten sam target i się rozumieją seksualnie (czyli gej i kobieta hetero wiedzą co to anal, lodzik, mają typy urody itp). Być moze seksualnych cieszy ich myśl, że nawet jeśli nie są atrakcyjni seksualnie dla hetero płci przeciwnej, to może chociaż są dla homo tej samej płci (cos na zasadzie: nie wyszło mi z facetem po raz kolejny, zostaję lesbijką). Dla nas asów są neutralni i może boli ich to, że nie mają na naszym rynku zbytu.

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 09:03
autor: Viljar
Lesbijki to przyjemny widok, nie tylko w pozycji 69 ;)
Dla nas asów są neutralni i może boli ich to, że nie mają na naszym rynku zbytu.
Jak to przeczytałem, to pomyślałem sobie, że Takasobie jest pierwszym zaobserwowanym przeze mnie przypadkiem, kiedy aseksualność faktycznie mógłbym uznać za orientację :shock:
Wychodzi, że asy często mają depresję i myśli samobójcze. Smutny argument na to, że z byciem asem najwyraźniej jest coś nie tak : /
Szczerze mówiąc (pisałem to zresztą parę razy) uważam, że aseksualność jest dolegliwością psychiczną, więc mnie to akurat nie dziwi.
Z drugiej strony - ciekawe, w ilu przypadkach depresja i myśli samobójcze są objawem, a w ilu skutkiem aseksualności. Nie wykluczam, że olbrzymie trudności w znalezieniu partnera mogą przyprawić o taki stan.

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 10:18
autor: takasobie
Viljar pisze:
30 lis 2017, 09:03
Dla nas asów są neutralni i może boli ich to, że nie mają na naszym rynku zbytu.
Jak to przeczytałem, to pomyślałem sobie, że Takasobie jest pierwszym zaobserwowanym przeze mnie przypadkiem, kiedy aseksualność faktycznie mógłbym uznać za orientację :shock:
A to aseksualność nie jest orientacją? W takim razie czym jest?
Dla mnie orientacja seksualna to stan seksualności, czyli "kto nas kręci, kto nas podnieca" pod względem chęci seksu. Jeśli założymy 2 płcie k i m i stosunek do nich 0-nie, 1-tak, to mamy 4 mozliwości, w tym aseksualizm=(0; 0). Dla hetero i homo w zależności od płci mamy (0;1) i (1:0), a dla bi (1;1).

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 10:43
autor: Keri
Viljar pisze:
30 lis 2017, 09:03
Lesbijki to przyjemny widok, nie tylko w pozycji 69 ;)
Dla nas asów są neutralni i może boli ich to, że nie mają na naszym rynku zbytu.
Jak to przeczytałem, to pomyślałem sobie, że Takasobie jest pierwszym zaobserwowanym przeze mnie przypadkiem, kiedy aseksualność faktycznie mógłbym uznać za orientację :shock:
Aż parsknąłem jedząc jedzenie :lol: :lol: :lol:
takasobie pisze:
30 lis 2017, 10:18

A to aseksualność nie jest orientacją? W takim razie czym jest?
Jest. Tylko w sposobie pisania jeszcze to podkreślasz :lol: :lol: Po prostu przez Ciebie aseksualność przemawia w każdym możliwy sposób i przez każde miejsca :lol:

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 11:32
autor: Rheda
Viljar pisze:
30 lis 2017, 09:03
Szczerze mówiąc (pisałem to zresztą parę razy) uważam, że aseksualność jest dolegliwością psychiczną, więc mnie to akurat nie dziwi.
Z drugiej strony - ciekawe, w ilu przypadkach depresja i myśli samobójcze są objawem, a w ilu skutkiem aseksualności. Nie wykluczam, że olbrzymie trudności w znalezieniu partnera mogą przyprawić o taki stan.
Ja myślę, że to jest złożony problem. Część osób, które identyfikują się jako asy, może tak naprawdę mieć jakieś niezdiagnozowane problemy psychiczne, które nie pozwalają im na odczuwanie popędu, ale z drugiej strony są przez to nieszczęśliwe (czyli wtedy nie byłyby asami). Kolejna część może się składać z asów romantycznych, które nie mogą znaleźć partnera. Część wreszcie może być aseksualnymi aromantycznymi asami, które cierpią na brak bliskich przyjaciół, bo ci przecież mają swoje rodziny i są zajęci własnym życiem - w takim wypadku nie jest to kwestia dolegliwości psychicznej, ale chyba specyfiki naszych czasów.

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 11:40
autor: Viljar
Aseksualność nie jest orientacją. Napisałem wcześniej, czym jest - dolegliwością psychiczną. Dopóki świat nauki nie potwierdzi, że jest inaczej, to będę się ad mortem defecatum upierał, że to nie orientacja. Gdybym był złośliwy, a przecież nie jestem, to powiedziałbym, że definicję aseksualności jako "czwartej orientacji" wymyślili sobie ludzie, którzy nie chcą przyznać, że coś z nimi nie tak ;)

Gdyby zaś była orientacją, to z forum powinien zniknąć dział "Szukam partnera". Rzecz w tym, że ogromna większość ludzi wiąże orientację z chęcią uprawiania seksu, a to ogromny błąd - definicja orientacji obejmuje też pociąg ściśle romantyczny. Czyli osoby opisujące się np. jako heteroromantyczne też są heteroseksualne, czyli zorientowane na płeć przeciwną.

Moją teorię popiera fakt, że wszelkie teksty traktujące aseksualność jako orientację napisały osoby niezwiązane ze środowiskami medycznymi, które przepisują od siebie nawzajem i linkują cytowane teksty jako źródła naukowe. To trochę tak, jakby daltonista upierał się, że jest w pełni zdrowy, cytując teksty z forum dla daltonistów.

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 12:27
autor: Rheda
Z ciekawości: aseksualizm wśród zwierząt też byś uznał za zaburzenia psychiczne?

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 12:40
autor: takasobie
Jak aseksualność może być dolegliwością psychiczną ?! Brzmi to tak, jak w epoce wiktoriańskiej homoseksualizm uważano za chorobę i karano za niego więzieniem. Viljar, dla ciebie homoseksualiści też są chorzy i wymagają leczenia? Skoro ty nie jesteś aseksualny (jak czytałam jesteś demi, a więc pociąg odczuwasz), to co robisz na forum dla aseksualnych?
Pociąg romantyczny to coś innego niż pociąg seksualny. Są ze sobą związane, ale nie muszą. Ludzie mogą uprawiać seks bez miłości, a także miłość bez seksu.
Ludzie wprowadzają nowe definicje, bo jest taka potrzeba. Gdy ludzie nie znali radu i polonu i nie umieli ich wyodrębnić, to nie mieli potrzeby nazywać tych substancji radem i polonem. Nowe pierwiastki wymagają nazw, a więc dopiero gdy są zbadane i wyodrębnione, są nadawane im nazwy.
Każdy człowiek inaczej postrzega barwy, bo każdy ma inną liczbę czopków. Dla ciebie coś jest czerwone, a dla kogoś może być mniej czerwone :P.

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 12:48
autor: Keri
Idąc tokiem rozumowania to inne orientacje też są dolegliwościami psychicznymi :P Można się nawet pokusić, że Hetero w swym dążeniu do zaspokojeniu potrzeb seksualnych też może być dolegliwością seksualną :P

Jak zwróciłeś uwagę chyba, to norma zależy od osoby, która uznaje coś za "normalne" według jego kategorii. Więc z punktu widzenia seksualnych, normą jest "piep... się" :P Z punktu widzenia hetero, tylko przeciwnej płci. Itd. możemy sobie przedstawiać co jest normalne, normą a co nie jest.

Ja i tak jestem za wykasowaniem definicji orientacji, bo tyle ile jest ludzi, tyle będzie i orientacji :P

Jesteś kolejnym przypadkiem poprzez bycie Demi, czyli odczuwającym coś do kogoś, że jeśli ktoś coś nie odczuwa, to ma dolegliwość psychiczną. Normalnie jak osoby seksualne, że ru**nie wszystkiego to jest rzecz oczywista i jedyna dla każdej osoby i istnienia :P

Re: Raport KPH

: 30 lis 2017, 13:03
autor: Rheda
W kwestii "normy" i mierzenia innych swoją miarą - ja do niedawna myślałam, że nastolatki w liceach zaczynają ze sobą chodzić, żeby się poczuć dorosło i że wcale nie mają na to takiej ochoty - bo przecież mnie nie ciągnęło do nikogo. Myślałam, że to trochę jak z alkoholem - na początku w ogóle cię nie ciągnie, bo nie znasz smaku, a potem zaczyna ci smakować. No i ja myślałam, że oni tak do siebie lgną, bo bardzo chcą, żeby im zaczęło smakować. Myślałam też, że żeby poczuć pociąg seksualny, trzeba spotkać naprawdę specjalną osobę, długo się z nią przyjaźnić i może dopiero potem powoli zacząć zakochiwać (ba, w ogóle chcieć zacząć się zakochiwać). Trochę mnie zdziwiło, gdy zorientowałam się, że wcale tak nie jest.