strach przed ciążą

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 14 kwie 2009, 20:09

W temacie 'nie chcę dzieci' było parę postów dotyczących tokofobii.

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: strach przed ciążą

Post autor: DZIEWICA8 » 12 lip 2015, 17:59

Ja nie lubię dzieci, nigdy ich nie lubiłam. Dzieci mnie drażnią i zawsze drażniły. Nie chcę i nigdy nie chciałam mieć dzieci.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: strach przed ciążą

Post autor: ouo » 12 lip 2015, 18:11

Ja też nie lubię dzieci. ;) Nawet jako dziecko ich nie lubiłam, wolałam spędzać czas z nauczycielkami, woźną czy kimkolwiek dorosłym, niż z rówieśnikami, zresztą z wzajemnością - dzieci mnie nie lubiły, w przedszkolu mi dokuczano, a jak byłam starsza to dzieciaki zaczynały płakać na mój widok. Sytuacja się odwróciła jakoś 2 lata temu i dzieci zaczęły do mnie lgnąć, czasem do mnie podbiegają żeby uścisnąć mi dłoń innym razem ciągną pograć w piłkę - nieznajome dzieci. Może mi się jakieś matkowe hormony włączyły, ale ja nic nie czuję. ;)
(~˘▾˘)~

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: strach przed ciążą

Post autor: Libra » 12 lip 2015, 20:38

Dzieci to jedno. Ciąża też jest straszna. Ciężarna kobieta nie jest miła dla oka, olbrzymi brzuch z wywalonym pępkiem, opuchnięte nogi, kaczy chód - mierzi mnie to. Nie chcialabym taka być.
What's mooo?

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: strach przed ciążą

Post autor: Poison Ivy » 13 lip 2015, 15:53

Eeeee, niektóre kobiety pięknie w ciąży wyglądają, ale dla mnie na przykład czymś nie do przyjęcia jest noszenie jakiegoś żywego organizmu w brzuchu. :P To jest dla mniew ogóle jakaś kosmiczna koncepcja rodem z horroru typu "Obcy". Nie wiem jak ludzie mogą do tego podchodzić tak naturalnie. Masz w brzuchu wielki balon z obleśnym płynem i w tym balonie coś pływa i rośnie... Masakra.

Natomiast z gotowymi dziećmi w żadnym wieku nie potrafię wejść w interakcję. W przypadku dzieci znajomych zazwyczaj ograniczam się do przywitania i pożegnania, chociaż czasem trudno udawać, że ich nie ma... Krzyczące dziecko jest w stanie wypłoszyć mnie np. ze sklepu czy środka komunikacji. Nigdy nie pojechałabym na wakacje ze znajomymi z dziećmi. Może jedno dziecko jakoś bym ewentualnie ziosła, ale niezbyt hałaśliwe. Jak widzę matki użerające się z dziećmi w miejscach publicznych, szczerze im współczuję. Mam świadomość, że wiele z nich cieszy się macierzyństwem, a część znajomych współczuje mi braku rodziny. To jest nawet dosyć zabawne - patrzymy na siebie i wzajemnie sobie współczujemy, a w sumie nie ma czego. ;)

Awatar użytkownika
Andyomene
mASełko
Posty: 114
Rejestracja: 11 cze 2015, 14:34
Lokalizacja: Katowice

Re: strach przed ciążą

Post autor: Andyomene » 13 lip 2015, 21:50

W sumie każda z nas, dziewczyny, która się tu wypowiadała, nie chce ciąży, nie lubi dzieci, w ogóle jest jej obca rozmnażania się - czy z nami jest coś nie tak? O: Czy to brak jakichś hormonów czy co?
Co prawda, ja lubię dzieci, wiadomo - dzieci są milsze od dorosłych, zwierzęta są milsze od dzieci :D I choć nie jestem w stanie całym napięciem swoich sił umysłowych wyobrazić sobie ciąży, porodu i połogu, i odstręcza mnie od tych swoją drogą naturalnych procesów, to chętnie (sama nie wiem dlaczego) bym się zmultiplikowała pewnego pięknego dnia.

Rheda
pASibrzuch
Posty: 239
Rejestracja: 18 kwie 2015, 23:32

Re: strach przed ciążą

Post autor: Rheda » 13 lip 2015, 22:58

Też mnie odrzuca myśl o ciąży, ale tylko mojej (potencjalnej oczywiście). Z jeszcze innych powodów - mam wrażenie, że nie czuję się tak do końca kobietą. A cóż bardziej kobiecego, niż macierzyństwo? Ciąża byłaby dla mnie jakimś prywatnym gwałtem na tożsamości. W głowie mi się coś takiego nie mieści. Inne panie - proszę bardzo, będę wspierać duchowo :P

Do dzieci jako takich w sumie nic nie mam, zwłaszcza jeśli są spokojne i inteligentne. Dopóki nie zaczynają mnie męczyć, lubię opowiadać im różne rzeczy i takie tam. Może będę dobrą ciocią.

Awatar użytkownika
necia
starszASek
Posty: 32
Rejestracja: 12 lip 2015, 19:35
Lokalizacja: Anglia/Norfolk

Re: strach przed ciążą

Post autor: necia » 14 lip 2015, 10:25

Niekoniecznie musi "wina" leżeć po stronie hormonów. Niektórzy po prostu nie mają zwyczajnej potrzeby posiadania dzieci, silnego instynktu prokreacji - mowa tu o ludziach wykonujących wolny zawód: podróżnicy, pisarze, artyści, ktokolwiek. Oni swoją energię właśnie wyrażają poprzez zaspokojenie swoich priorytetów, ambicji, potrzeb, dążen. To też trochę kwestia genetyki (gdzieś tam czytałam, że za podróżowanie odpowiada ten sam gen co ADHD). Niektórzy się tacy rodzą.

Ja osobiście nigdy nie chciałam mieć dzieci, lubię je, mam do nich ogromny respekt (pokolenie Indygo), pracowałam z dziećmi różnej maści, niemal wszędzie. Ale, żebym je sama wychowała? Mając wiedzę o współczesnym świecie? GMO, wojny, Bilderbergowie, kończąca się ropa naftowa, zakaz uprawiania ogródków, chemiczna żywność, ogłupianie technologiczne. Żebym wychowała je na człowieka jak chcę to musiałabym mieszkać na wsi, na zadupiu, w Butanie najlepiej.

A tak to nie, jestem typem wolnego ducha, piszę i podróżuję. Dzieci po prostu nie są dla mnie.

Awatar użytkownika
Andyomene
mASełko
Posty: 114
Rejestracja: 11 cze 2015, 14:34
Lokalizacja: Katowice

Re: strach przed ciążą

Post autor: Andyomene » 17 lip 2015, 22:32

necia pisze:Ja osobiście nigdy nie chciałam mieć dzieci, lubię je, mam do nich ogromny respekt (pokolenie Indygo), pracowałam z dziećmi różnej maści, niemal wszędzie. Ale, żebym je sama wychowała? Mając wiedzę o współczesnym świecie? GMO, wojny, Bilderbergowie, kończąca się ropa naftowa, zakaz uprawiania ogródków, chemiczna żywność, ogłupianie technologiczne. Żebym wychowała je na człowieka jak chcę to musiałabym mieszkać na wsi, na zadupiu, w Butanie najlepiej.
Hahaha, masz rację z tym Butanem, tam rzeczywiście można sprowadzać na świat potomstwo :D Choć to już właściwie strona moralna reprodukcji, która, nawiasem mówiąc, też wydaje mi się wątpliwa c:

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: strach przed ciążą

Post autor: panna_x » 24 lip 2015, 14:25

Też to mam. Poród mnie przeraża, ponieważ nie znoszę bólu. Sama ciąża mnie nie przeraża, ale obrzydza- wymioty, mdłości, wieczne zmęczenie i cały czas z głową w muszli klozetowej. A w dalszzym stadium to, o czym pisała Libra. Osobiście nie zgadzam się z Poison, ja nie widziałam ładnej kobiety w zaawansowanej ciąży, mnie po prostu to wielkie wydęte brzuszysko obrzydza niemożliwie, nawet Monica Bellucci jak pozowała w ciąży to straciła dla mnie cały urok.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2023
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: strach przed ciążą

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 24 lip 2015, 15:39

Ciąża jak ciąża, szczególnie mnie nie obrzydza ani nie przeraża. Najgorsza jest odpowiedzialność związana z wychowaniem. Bagatela +- 20 lat. :D U niektórych dużo dłużej.
Dziękuję, postoję. :diabel:

satyamevajayate
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:28

Re: strach przed ciążą

Post autor: satyamevajayate » 25 lip 2015, 10:02

Ja nie lubię dzieci, nigdy ich nie lubiłam. Dzieci mnie drażnią i zawsze drażniły. Nie chcę i nigdy nie chciałam mieć dzieci.
Ciężarna kobieta nie jest miła dla oka, olbrzymi brzuch z wywalonym pępkiem, opuchnięte nogi, kaczy chód - mierzi mnie to. Nie chciałabym taka być.
Mam tak samo jak Wy, w obydwu kwestiach. :)
W sumie każda z nas, dziewczyny, która się tu wypowiadała, nie chce ciąży, nie lubi dzieci, w ogóle jest jej obca rozmnażania się - czy z nami jest coś nie tak? O: Czy to brak jakichś hormonów czy co?
Możliwe. Ponoć wyrównanie hormonów obudziłoby i popęd i instynkt macierzyński. Fuj.
Co do dzieci - nie przepadam za ich towarzystwem i nie chcę mieć. Jestem za aborcją i w przypadku wpadki usunęłabym bez mrugnięcia okiem. Moja mizantropia postępuje: nie potrafię zdobyć się na szacunek do dzieci i niektórych "typowych matek". Ponadto ostatnimi czasy patrzę też niechętnie na biologiczną naturę męskiej linii naszego gatunku... Ogólnie uważam, że jesteśmy, jako ludzkość, znacznie prymitywniejsi i żałośniejsi niż nam się wydaje.

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: strach przed ciążą

Post autor: DZIEWICA8 » 25 lip 2015, 11:32

Myślę,że jeżeli kobieta nie chce mieć dzieci to nie powinna ich po prostu mieć. Uważam, że wcale nie jest to egoizm, jak to się powszechnie uważa, lecz raczej dojrzałość i odpowiedzialność za swoje życie i za życie swojego nieistniejącego jeszcze dziecka. Gdyby wszystkie kobiety tak myślały to nie było by tych wszystkich nieszczęść na świecie: nielegalnych aborcji, zabijanych lub porzucanych noworodków, katowanych i zabijanych dzieci, dzieci w domach dziecka, pogotowiach opiekuńczych, wioskach dziecięcych. To jest właśnie prawdziwy egoizm.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
HAL
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 25 lip 2015, 14:07
Lokalizacja: Q Continuum

Re: strach przed ciążą

Post autor: HAL » 25 lip 2015, 22:00

Poison Ivy pisze:dla mnie na przykład czymś nie do przyjęcia jest noszenie jakiegoś żywego organizmu w brzuchu. :P To jest dla mniew ogóle jakaś kosmiczna koncepcja rodem z horroru typu "Obcy". Nie wiem jak ludzie mogą do tego podchodzić tak naturalnie. Masz w brzuchu wielki balon z obleśnym płynem i w tym balonie coś pływa i rośnie...
Jakbym czytała o sobie. Pomijając już, że nie lubię dzieci - a już zwłaszcza tych małych, to i sama ciąża jest dla mnie czymś obrzydliwym i właśnie jak z horroru - siedzi w tobie jakiś obcy organizm, odżywia się jak pasożyt, a potem w równie obrzydliwy sposób się rodzi... Najgorsze w tym wszystkim jest, że ludzie podchodzą do tego nie tyle naturalnie co wręcz z zachwytem, a nawet najdelikatniejsza krytyka macierzyństwa jest odbierana jako coś strasznego. Tylko że to jest naprawdę obrzydliwy, wręcz odrażający proces jak z horroru...
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej są jednak pewne wątpliwości. (A. Einstein)

Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 233
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: strach przed ciążą

Post autor: Biała » 26 lip 2015, 10:31

Bo to niekoniecznie ich zdanie, przez wieki po prostu promowano pochwałę "cudu nowego życia:. Teraz już nie ma aż takiej silnej indoktrynacji i jest wolność słowa i prawo do własnego zdania, toteż coraz więcej kobiet ma odwagę mówić wprost, jeśli ma takie zdanie jak osoby tu powyżej ;)
Ja osobiście od 9-10 roku życia czułam, że nie chcę mieć nigdy do czynienia z niemowlakami, z biegiem czasu czułam coraz bardziej, że nie znosłabym roli "matki Polki". Nie mówiąc o konieczności kopulacji w celu rozmnożenia się... Z mojego organizmu "Obcy" nie miałby chyba co wyciągać, niewiele ponad pótora metra wzrostu i figura anorektyczki ;) Możliwe, że bym tego nawet nie przeżyła, ewentualnie wyszła z tego z trwałą szkodą na zdrowiu.
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??

ODPOWIEDZ