As i rodzina?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Małgorzata95
pASibrzuch
Posty: 275
Rejestracja: 6 cze 2017, 19:42
Lokalizacja: Niewielka miejscowość 15 km od Poznania

As i rodzina?

Post autor: Małgorzata95 » 21 kwie 2018, 12:11

Cześć, mam dwa pytania:
1. Wiem, że to forum osób aseksualnych, ale chcielibyście założyć kiedyś rodzinę, wiecie: partner/partnerka/mąż/żona i dziecko/dzieci/adopcja?
2. Ile jest wg Was osób aseksualnych/nie zainteresowanych lub znudzonych seksem (w Polsce)? Pozdrawiam!
Za­nim potępisz człowieka za je­go in­ność,
zde­finiuj wpierw, czym jest nor­malność i po­każ,
jak sam zgod­nie z nią żyjesz.

satyamevajayate
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:28

Re: As i rodzina?

Post autor: satyamevajayate » 21 kwie 2018, 13:40

1. Raczej bym nie chciała. Nie wiem, co miałoby mnie łączyć z ewentualnym "mężem". Seksu nie chcę, dzieci nie chcę, więc czym taki "mąż" różniłby się od kolegi?
2. Nie wiem.

Awatar użytkownika
Azshara
AS gaduła
Posty: 421
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: As i rodzina?

Post autor: Azshara » 21 kwie 2018, 14:53

1. Partnera nie wykluczam, na temat małżeństwa nie mam konkretnego zdania, ale dzieci na pewno nie wchodzą w grę.
2. Asów na pewno jest mało, chociaż statystyk nie podam. Jeśli chodzi o tracenie zainteresowania seksem, to nie wiem. Niby coraz częściej słychać pojedyncze głosy, że seks się przejada i nudzi, cokolwiek ma to oznaczać, ale ciężko mi w to uwierzyć, gdy durna reklama lodówki aż kipi podtekstami, tak samo, jak niektórzy pękają ze śmiechu, gdy nieopatrznie powie się coś dwuznacznego, albo brnie się w to wręcz na siłę.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: As i rodzina?

Post autor: panna_x » 21 kwie 2018, 15:20

1. Nie chcę dzieci zdecydowanie, małżeństwa też nie. Mogę mieć partnera lub partnerkę, ale bez wspólnego mieszkania razem.
2. Nie wiem ile jest asów, pewnie mało. Ale spora część kobiet seksualnych ma małe libido i seksu aż tak nie chcą. Seks często się nudzi po kilku latach bycia razem, kiedy partner/ka przestaje już być nowością, świeżynką, a doszły konflikty, kryzysy w związku, kupa obowiązków,dzieci itd. Znane mi mężatki z dłuższym stażem z tego, co mówią ( lub ja słyszę przypadkowo np w pracy) , seksu mało uprawiają albo wcale.

konijn
starszASek
Posty: 40
Rejestracja: 5 wrz 2016, 14:54
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: As i rodzina?

Post autor: konijn » 21 kwie 2018, 19:17

Cześć,
1. Chciałbym kiedyś założyć rodzinę i doczekać się dzieci.
Na razie całkiem fajnie sprawdzam się jako wujek małych bliźniaków i myślę, że także nadałbym się na ojca i partnera. Mam swoje cztery kąty, stabilną pracę, lubię dzieci innych no i mam sporo czasu wolnego. Przez długi czas marzyłem o rodzinie wielodzietnej (jak w serialu z dzieciństwa, 'Siódme niebo'), teraz dopasowując marzenia do rzeczywistości myślę chociaż o jednym potomku. Wiem, że normalnym ludziom jest niełatwo znaleźć tą właściwą drugą połówkę a asom ze względu na liczebność jest pewnie stokroć trudniej, ale tak łatwo się nie poddam. Do samego seksu podchodzę dość neutralnie i bez problemu mógłbym 'zadziałać' w czasie starania się o dziecko. Mógłbym wziąć też cichy ślub, gdyby partnerce zależało.

2. Nie przytoczę dokładnych liczb ale z obserwacji forum i spotkań szacowałbym liczbę aktywnych asów na kilkanaście-kilkadziesiąt w województwie. W mojej Bydgoszczy jest może z 5 osób. Osoby które nie uprawiają seksu mimo, że nie deklarują się jako osoby aseksualne stanowią chyba większą grupę, zobacz ile wyników zwróci Google po wpisaniu "Brak seksu w małżeństwie" -posty są rozsiane na kilkunastu forach, gdzie największe ma 400 000+ postów (nasze jedyne forum ma 135 000 postów)

Niewiadoma
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 21 kwie 2018, 11:41
Lokalizacja: Miejscowość 100km od Szczecina

Re: As i rodzina?

Post autor: Niewiadoma » 22 kwie 2018, 17:30

1. Ja nigdy nie chciałam mieć dzieci i dalej nie chcę. Myślałam o adoptowaniu w przyszłości. Boję się jednak, że nie będę w stanie obdarzyc go miłością. Moja mama urodziła mnie bardzo wcześnie i nie miała pojęcia o wychowaniu i takich rzeczach. A temat małżeństwa... Nigdy nie będę chciała go zawrzeć. Tak naprawdę całe życie zastanawiam się nad jego sensem. Chyba nigdy go nie znajdę. Oczywiście prawnie jest on istotny... Spadki, adopcja (jednak ciężko powierzyć dziecko samotnej osobie, bądź w niestabilnym związku) itp. W dzisiejszych czasach małżeństwo nie jest już tak wartościowe jak kiedyś, a ilość rozwodów jest przerażająca... Nie wierzę też w miłość do grobowej deski.
2. Nie zastanawiałam się nad tym nigdy... Czytałam, że na świecie żyje 1-3% asów, na ile jest to prawdą to nie wiem... Myślę, że w Polsce jest to... 2%?

Awatar użytkownika
pingwinka
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 13 wrz 2016, 21:22

Re: As i rodzina?

Post autor: pingwinka » 22 kwie 2018, 23:15

1. Chciałabym mieć meża i dzieci - aktualnie planuję 2 urodzonych (wolę żyć bez seksu, ale nie widzę problemu, żeby się poświęcić dla dzieci) i przynajmniej 1 z adopcji, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie mam partnera i nie zapowiada się, żeby to się miało zmienić.

2. Mało, ale moim zdaniem sporo więcej niz te 1-2%. Sądzę tak, bo wiele osób w ogóle nie wie o czymś takim jak aseksualność, więc się za aseksualnych nie uważają i nawet nie szukają informacji o tym. A jak już coś znajdą, to niekoniecznie do nich definicja (np. z wiki) pasuje, bo przecież jest tyle odcieni, że czasem ciężko się jednoznacznie określić

Awatar użytkownika
Korin
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 16 kwie 2015, 16:06

Re: As i rodzina?

Post autor: Korin » 25 kwie 2018, 18:59

1. Mieć partnera do końca życia mogę ale męża nie chcę. Dzieci....mam 2 koty i są dla mnie jak dzieci xD Może kiedyś jak mi się coś poprzestawia w głowie to jedynie adoptuję. Nie chcę seksu i ciąży...to dla mnie 2 najgorsze rzeczy jakie bym musiała w życiu przejść więc stanowczo mówię NIE

2. Do tej pory w moim mieście poznałam tylko 1 osobę osobiście i to przez to forum.
konijn pisze:
21 kwie 2018, 19:17
W mojej Bydgoszczy jest może z 5 osób.
To ja będę tą 6 8)

Awatar użytkownika
Słomiany Zapał
fantAStyczny
Posty: 573
Rejestracja: 2 lis 2015, 16:31

Re: As i rodzina?

Post autor: Słomiany Zapał » 26 kwie 2018, 17:56

1. Dobrze mi jest solo i jakoś nie myślałem nad tym, aby zmieniać ten stan. Dopuszczając jednak taką myśl to jedynie w przypadku spotkania odpowiedniej osoby i stałego związku, ale bez ślubu i dzieci. Takie partnerstwo+przyjaźń dwóch aseksualnych osób, ale z osobnym mieszkaniem. Ale raczej wątpię, żeby mi się odmieniło :lol:
2. Nie zastanawiałem się nad tym. Jeśli chodzi o osoby aseksualne to na pewno bardzo mało. Jeśli chodzi o niezainteresowanych i znudzonych seksem to, choć zachowania seksualne (w odróżnieniu od orientacji) są zmienne, to raczej też jest to mała grupka ludzi.

Awatar użytkownika
Wyzwoolona
mASełko
Posty: 136
Rejestracja: 22 kwie 2015, 17:38
Lokalizacja: Łódź

Re: As i rodzina?

Post autor: Wyzwoolona » 4 maja 2018, 13:00

1. Małżeństwo raczej nie, chociaż może to się odmienić :) dzieci od zawsze nie. Życiowy towarzysz jak najbardziej :)
2. Cholera wie :P
"...i niech będzie przeklęta wiedźma co uszyła życie..."

zewsząd i znikąd
pASibrzuch
Posty: 218
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: As i rodzina?

Post autor: zewsząd i znikąd » 7 maja 2018, 22:50

Dzieci - nie ma mowy. Poród to dla mnie jedna z najbardziej przerażających rzeczy na świecie, adoptować też bym nie chciała, bo po prostu nie uważam, bym się nadawała na rodzica, mam zerową potrzebę bycia rodzicem. Związek - owszem, ale podobnie jak wspomniało parę innych osób - też bez mieszkania razem. Mam tonę starokawalerskich (nie "staropanieńskich", pod tym względem jestem jak facet-bałaganiarz ;)) przyzwyczajeń, od wczesnego dzieciństwa umiałam spędzać czas bez nikogo, na czytaniu, i nie umiałabym się w tym wieku przestawić.
Małżeństwo niemożliwe choćby dlatego, że emocjonalnie pociągają mnie tylko kobiety, a jak wiadomo, w Polsce mamy Sejm o wiele bardziej konserwatywny od społeczeństwa, chorą homofobię polityków i w rezultacie nawet durnych związków partnerskich nie ma...
Ale nawet gdybym mogła, pewnie bym nie chciała właśnie dlatego choćby, że nie umiałabym z kimś mieszkać. Moim potrzebom odpowiada luźniejszy związek, bliżej głębokiej, intymnej przyjaźni niż "typowego związku".

Awatar użytkownika
Bonnemort
mASełko
Posty: 109
Rejestracja: 30 sty 2018, 21:10
Lokalizacja: Katowice

Re: As i rodzina?

Post autor: Bonnemort » 31 maja 2018, 08:25

1. Wiem, że to forum osób aseksualnych, ale chcielibyście założyć kiedyś rodzinę, wiecie: partner/partnerka/mąż/żona i dziecko/dzieci/adopcja?
Mam męża przyjaciela, dzieci ani mnie ani jego nigdy nie interesowały i dobrze nam się razem żyje, pewnie dlatego że on też nie lubi być dotykany :) więc znakomicie się rozumiemy.
2. Ile jest wg Was osób aseksualnych/nie zainteresowanych lub znudzonych seksem (w Polsce)?
Hmm może być ich znacznie więcej niż się nam wydaje, bo czasem ciężko jest się przyznać przed kumplami, że to nie pociąga :)
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
BlueStar
mASełko
Posty: 140
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: As i rodzina?

Post autor: BlueStar » 1 cze 2018, 09:52

1 Ja bym chciała mieć rodzinę i tutaj jestem wstanie się zmusić, by te dzieci posiadać, ale adopcja też może być. Co do ślubu to jak najbardziej, ale nie jest mi on niezbędny.
2. Nie mam pojęcia. Ale podejrzewam, że nie wszyscy wiedzą że są asami, więc może być ich więcej niż nam się wydaje. A osoby znudzone seksem czasem trzymają tą informację tylko dla siebie.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: As i rodzina?

Post autor: panna_x » 3 cze 2018, 19:27

Trochę smutno się czyta o tym zmuszaniu się. Wiem, że każdy ma prawo wyboru i może tak chcieć, ale dla mnie brzmi to przygnębiająco, jakoś tak masochistycznie.

Awatar użytkownika
pingwinka
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 13 wrz 2016, 21:22

Re: As i rodzina?

Post autor: pingwinka » 3 cze 2018, 20:14

panna_x pisze:
3 cze 2018, 19:27
Trochę smutno się czyta o tym zmuszaniu się. Wiem, że każdy ma prawo wyboru i może tak chcieć, ale dla mnie brzmi to przygnębiająco, jakoś tak masochistycznie.
A bo to mało rzeczy w życiu robimy, które niekoniecznie lubimy, ale w dluższej perspektywie wiemy, ze nam się opłacą i dadzą nam radość? Nie mówie, ze to fajne, ale czym różni sie "zmuszanie" do seksu (dodatkowo z osobą, którą się kocha, której ufamy i która nas nie skrzywdzi) od "zmuszania sie" do ćwiczeń (przy założeniu, że chcemy schudnąć, ale nie lubimy ćwiczeń, ale sama dieta nie wystarczy). Obie te rzeczy nie dają nam zbytnio radości, ale w przyszłosci dostaniemy coś super w zamian. Przynajmniej ja tak to postrzegam.

ODPOWIEDZ