Czy mój mąż jest ASem?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Azshara
AS gaduła
Posty: 422
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: Azshara » 4 maja 2018, 08:10

Jeśli są gejami, to uwięzionymi wyłącznie na własne życzenie, nie rób z nich męczenników. Wybrali łatwiejszą drogę, kamuflując się małżeństwem, więc jeśli ktokolwiek jest poszkodowany, to ich żony, a zaraz obok dzieci.

tom
ASter
Posty: 620
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:42

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: tom » 4 maja 2018, 22:42

Jakich męczenników? Słowo "uwieziony" ma wieloraki charakter. Jest wieloznaczne. Rzadko zaglądam na forum, teraz wiem dlaczego. Tak trudno doszukać się szerokiego kontekstu wypowiedzi.
Żeby nie było, jak w gimnazjum: "oni krzywdzą swe kobiety".

Awatar użytkownika
Azshara
AS gaduła
Posty: 422
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: Azshara » 5 maja 2018, 06:36

A nie krzywdzą? Ich żony potrafię jeszcze zrozumieć. Lata w małżeństwie z partnerami, których kochają, ciągle mają nadzieję, że coś się zmieni. Facetów za grosz nie potrafię. As, gej, nieważne kim są. Pchają się w związek z kimś, z kim doskonale wiedzą, że niczego normalnego nie zbudują, ale pchają, bo mają taki kaprys, słowa nawet o tym nie wspominając. Czysty egoizm, dlatego słowo "uwięzieni" przynosi mi na myśl męczenników, którzy kiszą się w związku, a jest zupełnie na odwrót.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1145
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: Nightfall » 5 maja 2018, 12:32

tak, jasne
Skoro nie podajesz argumentów, to nie ma podstawy do dyskusji.
Tak trudno doszukać się szerokiego kontekstu wypowiedzi.
Widać tobie jest trudno, bo nie zrozumiałeś autorki posta.
Czysty egoizm
Dokładnie, sytuacje są różne. Ale w tej sytuacji pan ewidentnie ułożył sobie życie jak chciał, kosztem szczęścia kobiety.

takasobie

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: takasobie » 4 cze 2018, 11:50

Anna1981 pisze:
4 cze 2018, 11:48
Stało się. Spotkałam kogoś, kto mnie akceptuje, mówi że jestem ładna, z kim uprawiam wspaniały seks. Oprócz seksu są wspaniałe pieszczoty, pocałunki - bo z moim mężem nie mam już nawet tego... jest dla mnie obcym człowiekiem. Łączy nas już tylko dziecko. Gdyby nie ono, złożyłabym pozew o rozwód. Nie wyobrażam sobie spędzić z tym człowiekiem reszty życia. To już wolę być sama
Natomiast on - człowiek, z którym się teraz spotykam, jest świetny. Dobrze nam się rozmawia, seksualnie jesteśmy świetnie dopasowani. A poznałam go mniej więcej w tym samym czasie, co swojego męża... ależ żałuję, że to nie z nim się związałam...
Czy twój mąż o wie o twoim partnerze seksualnym?

Awatar użytkownika
BlueStar
mASełko
Posty: 140
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: BlueStar » 4 cze 2018, 12:14

takasobie pisze:
4 cze 2018, 11:50
Anna1981 pisze:
4 cze 2018, 11:48
Stało się. Spotkałam kogoś, kto mnie akceptuje, mówi że jestem ładna, z kim uprawiam wspaniały seks. Oprócz seksu są wspaniałe pieszczoty, pocałunki - bo z moim mężem nie mam już nawet tego... jest dla mnie obcym człowiekiem. Łączy nas już tylko dziecko. Gdyby nie ono, złożyłabym pozew o rozwód. Nie wyobrażam sobie spędzić z tym człowiekiem reszty życia. To już wolę być sama
Natomiast on - człowiek, z którym się teraz spotykam, jest świetny. Dobrze nam się rozmawia, seksualnie jesteśmy świetnie dopasowani. A poznałam go mniej więcej w tym samym czasie, co swojego męża... ależ żałuję, że to nie z nim się związałam...
Czy twój mąż o wie o twoim partnerze seksualnym?
Nawet jeśli jeszcze nie wie to dał na to zezwolenie
Stokrotka03 pisze:
14 mar 2018, 16:22

Jeszcze dodam, że zaproponował mi życie dalej tak jak jest dla dzieci, z przyzwoleniem na moje skoki w bok i to, że jak się zakocham to wtedy się rozstaniemy.
Takie przyzwolenie jest ok, ale za późno. Nie przyznając się od razu do swoich problemów czy aseksualności czy co tam się z nim dzieje sprawił ból kobiecie z którą się związał. Rozumiem, że mógł nie wiedzieć, że coś z nim jest nie tak, a może dalej nie wie ( albo wie i ukrywa), Ale nie można być takim egoistą i być z kimś tylko po to żeby stwarzać pozory normalności czy żeby rodzina się nie czepiała, albo traktować kobiety tylko jak inkubator bo ma się dziecko w planach. Takie obiecywanie i nie robienie nic by coś zmienić wygląda mi tu tylko na celowe przeciąganie, a nóż żona odpuści i będzie po staremu. On chyba nie chce zmiany, albo nie potrafi się zmienić.
Anna1981 pisze:
4 cze 2018, 11:48
Stało się. Spotkałam kogoś, kto mnie akceptuje, mówi że jestem ładna, z kim uprawiam wspaniały seks. Oprócz seksu są wspaniałe pieszczoty, pocałunki - bo z moim mężem nie mam już nawet tego... jest dla mnie obcym człowiekiem. Łączy nas już tylko dziecko. Gdyby nie ono, złożyłabym pozew o rozwód. Nie wyobrażam sobie spędzić z tym człowiekiem reszty życia. To już wolę być sama
Natomiast on - człowiek, z którym się teraz spotykam, jest świetny. Dobrze nam się rozmawia, seksualnie jesteśmy świetnie dopasowani. A poznałam go mniej więcej w tym samym czasie, co swojego męża... ależ żałuję, że to nie z nim się związałam...
Cieszę się, że jesteś szczęśliwa z nowym facetem i wreszcie widzisz szansę na nowe lepsze życie :D

takasobie

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: takasobie » 4 cze 2018, 12:21

BlueStar pisze:
4 cze 2018, 12:14
takasobie pisze:
4 cze 2018, 11:50
Anna1981 pisze:
4 cze 2018, 11:48
Stało się. Spotkałam kogoś, kto mnie akceptuje, mówi że jestem ładna, z kim uprawiam wspaniały seks. Oprócz seksu są wspaniałe pieszczoty, pocałunki - bo z moim mężem nie mam już nawet tego... jest dla mnie obcym człowiekiem. Łączy nas już tylko dziecko. Gdyby nie ono, złożyłabym pozew o rozwód. Nie wyobrażam sobie spędzić z tym człowiekiem reszty życia. To już wolę być sama
Natomiast on - człowiek, z którym się teraz spotykam, jest świetny. Dobrze nam się rozmawia, seksualnie jesteśmy świetnie dopasowani. A poznałam go mniej więcej w tym samym czasie, co swojego męża... ależ żałuję, że to nie z nim się związałam...
Czy twój mąż o wie o twoim partnerze seksualnym?
Nawet jeśli jeszcze nie wie to dał na to zezwolenie
Ok, nie pamiętałam tego z poprzednich postów.

Awatar użytkownika
BlueStar
mASełko
Posty: 140
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: BlueStar » 4 cze 2018, 12:31

takasobie pisze:
4 cze 2018, 12:21
BlueStar pisze:
4 cze 2018, 12:14
takasobie pisze:
4 cze 2018, 11:50

Czy twój mąż o wie o twoim partnerze seksualnym?
Nawet jeśli jeszcze nie wie to dał na to zezwolenie
Ok, nie pamiętałam tego z poprzednich postów.
W sumie to teraz jestem ciekawa jak on zareaguje na tą informację o swojej żonie zakochanej w innym mężczyźnie. Pewnie gdy udzielał tego zezwolenia to myślał, że ona i tak tego nie zrobi i pozostanie mu wierna. Tak strasznie ją przepraszał i obiecywał poprawę by z nim została. Teraz się lekko zdziwi gdy ona mu oświadczy, że odchodzi :) Wiem, że to poważna sprawa, ale jestem ciekawa czy po prostu powie ,,ok,rozumiem'' i się rozstaną czy raczej ,,spróbujmy jeszcze raz, ja się na serio teraz zmienię. Już zacząłem... i teraz to ....i jeszcze...''

Anna1981
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 29 kwie 2018, 14:16

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: Anna1981 » 4 cze 2018, 14:39

....

Awatar użytkownika
BlueStar
mASełko
Posty: 140
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: BlueStar » 4 cze 2018, 15:12

Anna1981 pisze:
4 cze 2018, 14:39
Mylicie 2 osoby. Mnie nikt na skok w bok przyzwolenoa nie dawał choć 3 lata 3 miesiące i 10 dni bez seksu w małżeństwie mogą być taką niezwerbalizowaną zgodą. Wcześniej seks parę razy w roku jak go zmisiłam.Od lat mój mąż na moje płacze i fochy reagował wzruszeniem ramion i tekstem "taki już jestem, przepraszam, może jakieś tabletki wezmę?" I nic się dalej nie zmieniało. Za to ja popadałam w depresyjne stany. Mam dosyć tego człowieka. Nie wiem gdzie ja miałam mózg jak za niego wychodziłam.
Przepraszam Cię bardzo, faktycznie pomyliłam osoby, bo historie podobne. Już wszystko nadrobiłam i rozdzieliłam :) Co nie zmienia faktu , że jestem ciekawa reakcji Twojego męża gdy usłyszy, że się zakochałaś:D Ciebie podziwiam, że tak walczyłaś o swoje małżeństwo (nie jeden by już dawno odpuścił)i współczuje, że tyle musiałaś się wycierpieć.

Awatar użytkownika
Azshara
AS gaduła
Posty: 422
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: Azshara » 4 cze 2018, 15:19

Anna1981 pisze:
4 cze 2018, 11:48
Stało się. Spotkałam kogoś, kto mnie akceptuje, mówi że jestem ładna, z kim uprawiam wspaniały seks. Oprócz seksu są wspaniałe pieszczoty, pocałunki - bo z moim mężem nie mam już nawet tego... jest dla mnie obcym człowiekiem. Łączy nas już tylko dziecko. Gdyby nie ono, złożyłabym pozew o rozwód. Nie wyobrażam sobie spędzić z tym człowiekiem reszty życia. To już wolę być sama
Natomiast on - człowiek, z którym się teraz spotykam, jest świetny. Dobrze nam się rozmawia, seksualnie jesteśmy świetnie dopasowani. A poznałam go mniej więcej w tym samym czasie, co swojego męża... ależ żałuję, że to nie z nim się związałam...
Paskudne podejście, bo teraz po prostu przyprawiasz rogi małżonkowi i naprawdę nie rozumiem, jak ci mogą jeszcze tutaj gratulować. Rozwodu nie weźmiesz, zasłaniasz się dzieckiem, zdradzasz męża, no godne pochwały. To, że on cię okłamywał i krzywdził przez lata, nie znaczy, że musisz być taka sama, może pokaż, że stać się na więcej. Zachowaj się jak dorosła i odpowiedzialna osoba, powiedz, że kogoś poznałaś i się zakochałaś, weź rozwód i bądź szczęśliwa zamiast skakać w bok, bo to się jeszcze może niestety na tobie odbić.

Anna1981
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 29 kwie 2018, 14:16

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: Anna1981 » 4 cze 2018, 15:39

.....

Awatar użytkownika
Azshara
AS gaduła
Posty: 422
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: Azshara » 4 cze 2018, 15:51

Jesteś w związku małżeńskim i czy tego chcesz, czy nie, sypiając z innym facetem, zdradzasz swojego męża, nie przekręcaj logiki na swoją korzyść. Domyślam się, że czułaś się poniżana, krzywdzona i niekochana przez te wszystkie lata, ale takie związki się kończy, nie ciągnie w nieskończoność, więc nie możesz siebie tak po prostu wybielić i stwierdzić, że to, co teraz robisz, jest dobre, bo nie jest. Jest okropne i pamiętaj, że jeśli twojemu mężowi coś strzeli do głowy i sam wystąpi o rozwód, to za zdradę może cię jeszcze nieźle dojechać, bo w sądzie to ty będziesz osobą, która w większym stopniu przyczyniła się do rozpadu małżeństwa. Tutaj już nawet nie chodzi o kręgosłup moralny, ale o zdrowy rozsądek, a obu tych rzeczy tutaj trochę brakuje. Nie myśl też, że twoje dziecko jest głupie i w końcu nie wyłapie, co się dzieje.
Sorry, ale jakoś nie potrafię cię poklepać po plecach i gratulować odwagi. Na temat twojego męża można mało dobrego powiedzieć, ale jak dla mnie teraz sama przedstawiłaś się z podobnej strony.

takasobie

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: takasobie » 4 cze 2018, 16:42

Anna1981 pisze:
4 cze 2018, 14:39
Mylicie 2 osoby. Mnie nikt na skok w bok przyzwolenoa nie dawał choć 3 lata 3 miesiące i 10 dni bez seksu w małżeństwie mogą być taką niezwerbalizowaną zgodą. Wcześniej seks parę razy w roku jak go zmisiłam.Od lat mój mąż na moje płacze i fochy reagował wzruszeniem ramion i tekstem "taki już jestem, przepraszam, może jakieś tabletki wezmę?" I nic się dalej nie zmieniało. Za to ja popadałam w depresyjne stany. Mam dosyć tego człowieka. Nie wiem gdzie ja miałam mózg jak za niego wychodziłam.
Aha. Sorry za pomyłkę. Nie wiem jak zareaguje twój mąż, ale jeśli dojdzie do rozwodu, to zdrada może być mocniejszą winą niż niezaspokojonie seksualne.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1145
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy mój mąż jest ASem?

Post autor: Nightfall » 4 cze 2018, 19:58

3 lata 3 mce i 10 dni, a dziś to już 3 lata 4mce i 9 dni odkąd mąż raczył uprawiać
Nie rób z siebie męczennicy. Od tego się nie umiera. Dla mnie uczciwość przede wszystkim. Najpierw skończ jeden związek, a dopiero zacznij drugi. A jeśli jesteś z obecnym mężem, bo wspomaga finansowo i tak Ci wygodnie to już w ogóle paskudnie.
Człowiek, z którym spełniam w tej chwili wszystki nie spelnione dotychczas pragnienia też ma żonę mającą jego potrzeby w dupie oraz dziecko.
Tak, jasne. Chyba każdy zdradzający facet wciska takie kity kochance.

ODPOWIEDZ