Pogarda asów wobec allosów

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
Rosomak
ASiołek
Posty: 50
Rejestracja: 1 cze 2019, 07:50

Re: Pogarda asów wobec allosów

Post autor: Rosomak » 13 cze 2019, 18:41

Moim zdaniem przykład z lizaniem deski klozetowej jest w przypadku dyskusji o aseksualizmie niezbyt trafny. A to z tego względu, że nasze języki nie wyewoluowały w celu lizania desek, natomiast nasze genitalia, cóż, trzeba to powiedzieć wprost - w sensie ewolucyjnym służą przede wszystkim do seksu. W związku z tym nic dziwnego, że to alloseksualizm, a konkretnie heteroseksualizm, jest zachowaniem normatywnym (proszę nie mylić z "normalnym"). Osobiście nie mam z tym problemu i akceptuję taki stan rzeczy.

Nienormatywność nie oznacza jednak nienormalności lub niemoralności. Człowiek jest w końcu gatunkiem społecznym; nie żyje w pojedynkę, lecz w pewnych zorganizowanych grupach. Dlatego też może przyczynić się dla dobra społeczności w inny sposób niż przez prokreację. Poprzez swoją pracę i postawę możemy zwiększyć zdolność przetrwania naszego gatunku. Więc chociaż to naturalne, że jesteśmy w mniejszości, nie oznacza to jednak, że jesteśmy zbędni czy w jakikolwiek sposób gorsi.

Weźmy przykład różnych zwierząt społecznych: kolonia rurkopławów, mrowisko, wataha wilków. W tych grupach nie wszystkie osobniki biorą udział w prokreacji. W przypadku rurkopławów czy mrówek większość osobników jest wręcz do tego niezdolna. Przykład z wilkami jest, moim zdaniem, ciekawszy, bo wszystkie osobniki mogą teoretycznie prowadzić aktywne życie seksulane (mają normalnie wykształcone odpowiednie organy), niemniej jednak zwykle jest to domena wyłącznie pary alfa. Taki stan rzeczy przynosi korzyść całej wataże, która w sytuacjach zagrożenia może działać jak jeden organizm. A to oznacza, że samo w sobie posiadania organów płciowych nie oznacza, że zawsze trzeba z nich korzystać: są też inne sposoby, aby przynieść korzyść społeczności i całemu gatunkowi.

Wiem, że trochę odszedłem od tematu, ale chciałem wyjaśnić, dlaczego uważam alloseksualizm za orientację normatywną, a nas - AS-ów - za wyjątek z jednoczesnym wytłumaczeniem, dlaczego nie uważam bycia wyjątkiem za coś złego. I oczywiście wcale nie myślę, że osobę ludzką można sprowadzić do samych tylko funkcji biologicznych (w końcu posiadamy też samoświadomość, zdolność odczuwania przyjemności i abstrakcyjnego myślenia itp.), jednak w każdej dyskusji o seksualności "niestety" trzeba o to zahaczyć.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Pogarda asów wobec allosów

Post autor: Viljar » 14 cze 2019, 09:41

Ja to widzę tak, że każda grupa, która sama spotyka się z prześladowaniem, musi znaleźć sobie swój obiekt nienawiści. Czasami takim obiektem są prześladowcy, a czasem jeszcze inna grupa. A czasami sama przynależność do jakiejś grupy będącej mniejszością wywołuje poczucie wyższości. Na przykład ze zdumieniem zauważyłem, że nie ma ludzi bardziej agresywnych (na szczęście jedynie słownie) niż wojujący weganie. Żeby nie było - mi weganie nie przeszkadzają, pod warunkiem, że nie nazywają mordercą tylko dlatego, że lubię czeski gulasz.

To po prostu zwykła reakcja typu "jeśli czegoś nie rozumiemy, to tego nienawidzimy". Seksualni nie rozumieją AS-ów, AS-y nie rozumieją seksualnych.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Rashek
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 30 mar 2019, 00:31

Re: Pogarda asów wobec allosów

Post autor: Rashek » 14 cze 2019, 17:25

Jej, awansowałem do przedszkola i mogę wklejać linki! :flying:
króliczka pisze:
13 cze 2019, 09:12
Rashek, bardzo dobre posty w tym temacie (takie wieloperspektywiczne).
- A nie mówiłem, co dwie głowy to nie jedna!
- Może by tak wprowadzić trzecią? To jeszcze więcej perspektyw.
- Dodatkowy zamęt przy oznaczaniu, potrzebna byłaby numeracja, bo się całkiem pogubią.
- No i to już wymagałoby dokładniejszego nakreślenia charakteru każdego charakteru. Ja chcę być tym czarnym!

króliczka pisze:
13 cze 2019, 09:12
Narządy płciowe człowieka nie są w gruncie rzeczy ani bardziej estetyczne ani czystsze od deski, a wielu ludźmi przecież aż wstrząsa z oburzenia gdy jakiś człowiek wyzna że posiada opory przed ich lizaniem.
- Przydałby im się kurs empatii dla myślących inaczej.
- Przyczepiłbym się jednak do tej oceny estetycznej. Bezcelowa jest próba obiektywizacji wartości estetycznej deski i części ciała, gdyż jest to rzecz mocno subiektywna. Znajdą się hetero, którym niespecjalnie podoba się wygląd narządów rozrodczych płci przeciwnej, a mogą oni czerpać satysfakcję z seksu. Znajdą się ludzie, którzy fallusa uznają za ładniejszego od najpiękniejszej tapety ekranu startowego, rozumiesz, spośród takich cudów natury, wyjątkowych ujęć i co sobie zażyczysz. Estetycznie ciało może wzbudzać skrajne wrażenia, czego nie można powiedzieć o czymś tak nudnym jak deska klozetowa.
- ...Może porównanie z lizaniem odbytu będzie skuteczniejsze...
- Ale wiesz, że niektóre allosy i to praktykują?
- Cholera, wszędzie te zboczenia. No offence.

króliczka pisze:
13 cze 2019, 09:12
Nie zapominajmy też, że wielu próbuje zawstydzić w takiej sytuacji niechętną/ego lizaniu nazywając ją/go infantylną/ym, albo wywołać w niej/nim poczucie winy("robisz krzywdę partnerowi/ce").
- Czy wielu to nie byłbym taki pewien...
- Do miecza, białogłowo! Jak stoi napisane w Ewangelii Mateusza:
«Słuchajcie i chciejcie zrozumieć. 11 Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym»7. 12 wtedy przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Wiesz, że faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli to powiedzenie?»
- No i mam potwierdzenie, że ci, co się gorszą, to faryzeusze. Za słownikiem faryzeusz: «człowiek obłudny». Myślisz, że to dobry patent, by namówić chrześcijankę do połykania?
- Myślę, że nie, ale spróbować warto. Jeśli brak jej asertywności, pewności siebie oraz ulega wpływom, nie będzie chciała wyjść na zgorszoną faryzeuszkę.
- (Mówi się: panią faryzeusz)

króliczka pisze:
13 cze 2019, 09:12
O tym jak jak nieasy wypowiadają się o asach możesz poczytać Niewinny allosie np. w tym poście
- Najlepszy fragment o małżeństwie z aseksualnym facetem, on krzywdzi przez zaniechanie, a ona paskudna.
- Standardowe racjonalizacje niezrozumiałego. W ogóle odniosłem wrażenie, że ci ludzie ani nie znają zjawiska aseksualności, ani zjawiska głębszego namysłu.
- Skoro 90% negowało istnienie z góry, to na jedno wychodzi, nie?


Rosomak pisze:
13 cze 2019, 18:41
Moim zdaniem przykład z lizaniem deski klozetowej jest w przypadku dyskusji o aseksualizmie niezbyt trafny. A to z tego względu, że nasze języki nie wyewoluowały w celu lizania desek, natomiast nasze genitalia, cóż, trzeba to powiedzieć wprost - w sensie ewolucyjnym służą przede wszystkim do seksu.
- Kopanie piłki jest bezsensowne, bo nasze ręce wyewoluowały do rzucania ostrymi przedmiotami do zwierząt.
- Ale... co ma jedno do drugiego?
- Jak to co? Piłka nie jest ostra.
&
- Aaa, dobra, załapałem. Porównujesz seks z lizaniem kibla, a nie seks oralny z lizaniem kibla. Zwracam honor, proszę potraktować poprzednią wymianę z jeszcze większym dystansem.
- Ale zaraz, nadal stwierdzenie, że języki nie wyewoluowały do seksu będzie poprawne, a jednak ludzie ich do tego używają, więc nie przesadzałbym znowu z tą ewolucją.
- Używają, żeby druga strona miała przyjemność ewolucyjną z podrażniania genitaliów.
&
- Jak wyglądałyby nasze języki, gdyby ich głównym ewolucyjnym celem była stymulacja seksualna narządów płciowych?
- Myślę, że tak: https://www.youtube.com/watch?v=bcDJ553FybY

Rosomak pisze:
13 cze 2019, 18:41
Weźmy przykład różnych zwierząt społecznych: kolonia rurkopławów, mrowisko, wataha wilków. W tych grupach nie wszystkie osobniki biorą udział w prokreacji. W przypadku rurkopławów czy mrówek większość osobników jest wręcz do tego niezdolna.
- Łosie, jelenie, sarny, dziki, lisy, borsuki, kuny, jenoty, wilki...
- Po co szukać tak daleko? Badania genetyczne wskazują, że na przestrzeni wieków rozmnożyło się 80% kobiet i... 40% mężczyzn.
- Zajeżdża mi tu redpillem...
- To jeden z ich sztandarowych argumentów za istnieniem hipergamii. Trudno jednk nie brać tego pod uwagę.
- W takim razie asy mogą uznać się za szczęśliwców. Zwłaszcza płci męskiej - nie biorą udziału w rywalizacji, którą większość samców przegrywa. Po prostu nie mają takiej potrzeby.
- Nie zapominaj, że rozmnażanie, a seks to 2 różne sprawy, już to ustaliliśmy. Część samców z tych 60% miało związki, ale bez własnego potomstwa. Poza tym ta proporcja 40/80 jest uśrednieniem wielu tysięcy lat, w czasach prehistorycznych była jeszcze bardziej skrajna, teraz jest inna.
- Wciąż asy są w najlepszej sytuacji spośród szerokiego grona osób, które nie miały satysfakcjonującego związku, gdyż mniej ich to zaboli. Takie podejście do tematu odwraca do góry nogami powszechnie przyjątą perspektywę.
- Gwoli ścisłości, część asów ma związki (oczywiście trudniej im znaleźć), dochodzi zagadnienie aromantyczności, no ale brak potrzeby seksu zmniejsza dyskomfort życia samotniczego.


Viljar pisze:
14 cze 2019, 09:41
Na przykład ze zdumieniem zauważyłem, że nie ma ludzi bardziej agresywnych (na szczęście jedynie słownie) niż wojujący weganie. Żeby nie było - mi weganie nie przeszkadzają, pod warunkiem, że nie nazywają mordercą tylko dlatego, że lubię czeski gulasz.
- Stawiam, że większość wegan uznaje mięsożerców za morderców zwierząt, przynajmniej pośrednich. Szanuję jeśli są na tyle spójni i śmiali, żeby powiedzieć mi to w twarz, z czym nie mam żadnego problemu. Na podobnej zasadzie przyznaję się do bycia mordercą zwierząt. I mam to gdzieś, czy może powinienem stwierdzić, że nad dobro zwierząt przekładam swoją wygodę, zdrowie, pieniądze i czas. Natomiast pozostali wolą nie obnosić się z tym, co naprawdę myślą o większej części społeczeństwa, gdyż nie byłoby to w ich interesie.
- Tacy to muszą mieć fajnie. Czują się jak "dobrzy Niemcy" żyjący wśród zwolenników Hitlera. Głośno nie powiedzą wiele, ale w środku aż ich skręca...
- "Nie ma dowodów na to, że Hitler wiedział o holokauście" - jak głosi hasło, dzięki któremu wygrasz najbliższe wybory. Tym bardziej więc można powątpiewać w poziom świadomości obywateli III Rzeszy, co rodzi problemy przy rozróżnie...
- Dobra, nie pierdziel tyle. Wiadomo o co chodzi. Tradycyjni katolicy w społeczeństwie z legalną aborcją, muzułmanie w krajach z małżeństwami homoseksualistów i ich paradami, ateiści w krajach pokroju Afganistanu, peowcy na podkarpaciu, weganie... wszędzie. Jak tacy ludzie adaptują się do moralnie wrogiego im środowiska? Czy można w jakikolwiek sposób przyrównać asów do powyższych sytuacji?

Viljar pisze:
14 cze 2019, 09:41
Seksualni nie rozumieją AS-ów, AS-y nie rozumieją seksualnych.
- Wszyscy jesteśmy trochę autystyczni.
- Wydajmy może ten poradnik xD

Awatar użytkownika
no name inc.
mASełko
Posty: 118
Rejestracja: 11 sty 2019, 16:54

Re: Pogarda asów wobec allosów

Post autor: no name inc. » 22 wrz 2019, 22:27

Rashek pisze:
12 cze 2019, 22:51

Naprawdę chciałbyś zniszczyć ludzkość?
Tak. Zacznę od siebie.
R.I.P

ODPOWIEDZ