Samotność

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
pawcio1978
pASzko
Posty: 2744
Rejestracja: 28 lut 2008, 19:18
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Samotność

Post autor: pawcio1978 »

Dodatkowo wiem po sobie, że są osoby, które nie nadają się do związku
asar

Re: Samotność

Post autor: asar »

To prawda. Mam podobnie. Wzdrygam się na myśl, że kiedyś dążyłem do jakichś tam związków i patrząc z perspektywy czasu wiem, że to byłby toksyczny związek, w dużym stopniu z mojego powodu
pawcio1978
pASzko
Posty: 2744
Rejestracja: 28 lut 2008, 19:18
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Samotność

Post autor: pawcio1978 »

OK. Nie w jakie masz doświadczenia. Jednak w moim przypadku to też wpływ miało towarzystwo w szkole* Dodatkowo te chore gierki kobiet, które tak bardzo walczą o równouprawnienie. Jeszcze dodać to, że partnerka zdradzi Ciebie i jeszcze wmówi, że to Twoje i będziesz wychowywać obce dziecko. Albo płacić alimenty.

*nie mówię o patologii.
asar

Re: Samotność

Post autor: asar »

Ponieważ nie byłem w związku, a jedynie w relacjach, które być może do związku zmierzały, to można powiedzieć, że nie mam doświadczenia. Faktycznie związek może generować problemy, nawet takie, które opisałeś. Ponieważ nie doskwiera mi samotność, to odpuszczałem relacje z kobietami, które wykazywały jakieś toksyczne zachowania. W ogólnym rozrachunku miałem z relacji więcej strat niż pożytków, a że być może jestem aseksualny i aromantyczny, to z racjonalnego punktu widzenia nie widziałem powodów, żeby dalej w to brnąć. Wtedy też odnotowałem, że niektóre kobiety były zaskoczone, skoro je przekroczyły. Mimo że zwracałem uwagę, że kolejnego przekroczenia moich granic nie zaakceptuję. Tak więc nie powinny być zaskoczone. Widocznie jestem upośledzony na poziomie emocjonalnym i nie przywiązuję się do ludzi. Niemniej mam też i pozytywne doświadczenia z kobietami, gdzie to ja byłem tą toksyczną osobą, bo kiedy należało przejść do kolejnego etapu relacji, to tego nie robiłem
pawcio1978
pASzko
Posty: 2744
Rejestracja: 28 lut 2008, 19:18
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Samotność

Post autor: pawcio1978 »

Niestety. Ale są ludzie, którzy nie potrafią zaakceptować naszych granic lub uważają, że skoro dla nich np.jakiś gest jest czymś normalnym to Ty również go akceptujesz. Albo reagują w nie naturalny na stawianie granic.

Może po prostu nie zauważyłeś tego momentu kiedy należy przejść do następnego etapu?
asar

Re: Samotność

Post autor: asar »

A może właśnie zauważyłem i zbojkotowałem przejście do kolejnego etapu. I to ja byłem tą toksyczną osobą. Trudno powiedzieć. Nie myślę już o tym. Było, minęło
ukasz1995
przedszkolASek
Posty: 6
Rejestracja: 13 lip 2025, 10:48

Re: Samotność

Post autor: ukasz1995 »

Ja sobie z samotnością nie radze niestety. To znaczy większość czasu czuje się ok, bo skupiam się na pracy jakimś filmie, idę na spacer, rower itd robie coś i nie myśle o samotności. Jednak gdy tylko mam dłuższą wolna chwile to zwyczajnie samotność mnie rozdziera i chyba nie ma na to rady z wyjątkiem po prostu znalezienia kogoś. Ludzie są z natury stadni i potrzebują drugiego człowieka, nie oszukamy natury.
ODPOWIEDZ