Jak radzicie sobie z brakiem bliskości będąc aromantycznymi?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Mieczysław Rakowski
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 12 paź 2021, 22:07

Jak radzicie sobie z brakiem bliskości będąc aromantycznymi?

Post autor: Mieczysław Rakowski »

Mam takie pytanie do osób aromantycznych. Jestem prawie pewien że jestem aromantyczny, nigdy nie czułem crush'a na nikim itd. itp.

Ale teraz takie pytanie, dość bardzo czuję się samotny i to do takich rzeczy które bardziej się robi w związkach lub z bardzo bliskim przyjacielem. Mam wrażenie że jest o wiele łatwiej znaleźć kogoś do typowego związku niż kogoś z kim można zawrzeć taką mocną i bliską przyjaźń. Do tego dochodzi ten problem że jak będąc asem tylko część osób nie jest ok z takim związkiem ale będąc też aro to takich związków nie ma (mówiąc o typowym rozumieniem słowa związek)

Zawsze tak gdzieś z tyłu głowy marzyłem żeby spędzić z kimś czas siedząc pod kocem i rozmawiać o głupich rzeczach jakie dzieją się w filmie jaki oglądamy, grać razem w jakąś grę komputerową na zmianę itd.

Jak wy którzy jesteście aromantyczni i potrzebują takiej bliskości z kimś radzicie sobie z tym? Słyszałem o związkach QPR, czyli że tam taki związek właśnie bliższy od przyjaźni ale dla osób aromantycznych między innymi.
vjestica
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 12 lut 2026, 22:29

Re: Jak radzicie sobie z brakiem bliskości będąc aromantycznymi?

Post autor: vjestica »

Jestem aroasem i z jednej strony czuję się samotna, brakuje mi kogoś bliskiego, kto byłby więcej niż przyjacielem, ale z drugiej nie wyobrażam sobie bycia w jakimkolwiek związku. To pierwsze podwarzam mówiąc, że może to tylko wpływ otoczenia, że kogoś potrzebuję, bo przecież "każdy MUSI kogoś mieć", a to drugie mówiąc, że wynika to pewnie ze strachu przed czymś nowym. Generalnie jestem rozdarta i czasem bardzo sobie nie radzę, ale bardzo chciałbym spróbować QPR, ale nie wiem, jak się do tego zabrać, jak znaleźć kogoś takiego jak ja, kogoś kto naprawdę mnie polubi...
niktważny
młodASek
Posty: 24
Rejestracja: 8 maja 2026, 16:34

Re: Jak radzicie sobie z brakiem bliskości będąc aromantycznymi?

Post autor: niktważny »

Skupiam się na samopoznaniu, rozwoju duchowym, kochaniu siebie i czerpaniu zadowolenia z bycia, istnienia. Nigdy nie potrzebowałem czyjejś stałej obecności, rozmyślam o różnych ciekawych zagadnieniach. Owszem kiedyś podejmowałem mniej lub bardziej udane próby nawiązywania jakiejś bliższej znajomości ale z czasem dałem sobie spokój gdy dotarło do mnie ostatecznie, że wcale tak naprawdę tego nie potrzebuję.
Ludzie myślą o sobie jako o "połówce jabłka", a ja zrozumiałem że jestem całym "jabłkiem" i co najwyżej mogę czasem chcieć pobyć wśród innych jabłek ale trudno o "nie połówki".
Każdy dzień pozbawiony stresu, nerwów, złości etc. jest dniem udanym.
ODPOWIEDZ