Kiedy zrozumiałeś, że jest z Tobą coś nie tak?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
satyamevajayate
łASuch
Posty: 166
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:28

Re: Kiedy zrozumiałeś, że jest z Tobą coś nie tak?

Post autor: satyamevajayate »

Nie ujęłabym tego w taki sposób, że ze mną jest coś "nie tak". Ze mną jest wszystko super. <3
Ubolewam tylko, że naszej mniejszości jest tak malutko.

Jestem aseksualna i seks traktuję OPCJONALNIE, jako dodatek ozdobnik. Na pewno NIE jako punkt kulminacyjny i nie jako spoiwo. To ważna różnica względem ludzi seksualnych. Aktualnie rozglądam się (ba! szukam igły w stogu siana :D) za kimś, kto byłby wystarczająco odporny na bodżce seksualne zewsząd, kto trwa w dobrowolnej WSTRZEMIĘŹLIWOŚCI LATAMI i nie jest mu ona straszna. I kto bardzo mnie polubi i doceni z wzajemnością. Ostatnio mam kontakt z ludźmi związanymi z różnymi grupami religijnymi, co daje mi nadzieję na znalezienie osób podobnych do mnie pod względem prowadzenia się. <3 Spotykam też takich mocno cielesnych, mocno seksualnych... którzy niestety traumatyzują moją samoocenę, ponieważ ludzie hiperlibidowi są nad wyraz skłonni do sprowadzania wartości kobiety do estetycznej jakości jej ciała. Ale obiecałam sobie, że wszystko przetrzymam i traktuję to jako szkołę życia. Czasem nachodzi mnie taka myśl: "jesteś znowu w złym czasie i w złym miejscu!" ale potem zdaję sobie sprawę, że nie zrobiłam niczego niewłaściwego. Każde doświadczenie ma sens, każda pomyłka czegoś uczy. Nie dam sobie układać życia przez mainstream. :)

Odpowiadając na pytanie: zrozumiałam to około okresu dojrzewania. U mnie nie było rewolucji ani nawet pragnienia bycia w związku emocjonalno-romantycznym.
Cziłała05
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 31 paź 2025, 22:10

Re: Kiedy zrozumiałeś, że jest z Tobą coś nie tak?

Post autor: Cziłała05 »

Dopiero w tym roku podczas mojego ostatniego związku, ale znaki były wcześniej i było ich wiele 😄
Thalita123
przedszkolASek
Posty: 6
Rejestracja: 29 gru 2025, 13:33

Re: Kiedy zrozumiałeś, że jest z Tobą coś nie tak?

Post autor: Thalita123 »

Zrozumiałam to pod koniec liceum, gdy zaczęłam się spotykać z chłopakami i w ogóle mnie to nie interesowało, a wręcz ich nachalne zaloty wręcz brzydziły. Pamiętam, że wtedy znalazłam artykuł w jakiejś gazecie o osobach aseksualnych i pomyślałam, że dokładnie tak się czuję. Nawet jak znalazłam "tego jedynego" i byłam z nim w ziązku małżeńskim 13 lat, to uprawiałam seks tylko dla niego, nie czułam z tego żadnej przyjemności, mimo że jego kochałam bardzo. Teraz szukam tylko osoby aseksualnej, bo mam już doświadczenie, że nawet jeśli się kogoś bardzo kocha, a seksu nie ma, to związek nie przejdzie.
ODPOWIEDZ