Tatuaże i piercing

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
dis
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 31 gru 2006, 04:35

Tatuaże i piercing

Post autor: dis » 16 sty 2007, 14:40

Tatuaże i piercing

Awatar użytkownika
o`connor
mASełko
Posty: 113
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:51
Lokalizacja: opole
Kontakt:

Re: Body Art ;)

Post autor: o`connor » 16 sty 2007, 16:42

hmm mi w podstawówce przebili rodzice ucho (tata był punkiem) :xmrgreen: potem jakoś nie nosiłem i zarosła dziurka, ale jakieś pół roku temu przekłułem sobie ale wyżej i ...znowu nie noszę :xmrgreen:

ale za to w ekipie zawsze byłem tym, co przebijał- tanio, szybko, delikatnie, czysto :D

nad tatuażem myślałem, ale w sumie jakoś mnie nie kręci

bardzo fajny temat :xmrgreen:
przytul mnie życie...

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Body Art ;)

Post autor: magellan » 17 sty 2007, 07:42

hej :wink:

.."Macie jakieś tatuaże, skaryfikacje, implanty, kolczyki? Cokolwiek?"..

nie. nic.

.."Lubicie?"..

nie. nienawidze tego. zadnych tatuazy, zadnych kolczykow, pierscionkow czy lancuszkow. :|

.."Dlaczego?"..

moim zdaniem bezsensowne kaleczenie wlasnego ciala. uwazam wszystkie kolczyki, igly, i inne nabijania skory "drutami kolczastymi" za absolutny nonsens i wyglada to wg. mnie nie estetycznie. "normalna" bizuteria (u kobiet pierscionki, klipsy, lancuszki itd.), jest ok - czasami naprawde ladnie wyglada. lecz przebijanie "przez mieso"? - nie. :x a tak calkiem najlepiej to bez zadnych dodatkow; dla mnie kobieta (o facetach "poprzebijanych szpilkami" juz tu wogole nie wspominam), najladniej wyglada w stanie naturalnym - bez zadnych dodatkow. no ale to juz natura czlowieka; probuje wszystko upiekszyc i zrobic "ladniejsze"..:roll:

:wink:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Body Art ;)

Post autor: Agnieszka » 17 sty 2007, 09:19

Ja noszę kolczyki, ale standard - po jednym w każdym uchu, w miejscu tradycyjnym. Czy lubię? Hmm... Moje uczucia w stosunku do kolczyków są obojętne ;) Mam te dziurki od 16 lat i zdecydowałam się na nie tylko dlatego, że na 10-te urodziny dostałam od koleżanek z klasy cztery pary kolczyków :P Peer pressure krótko mówiąc ;) Drugi raz bym się raczej nie zdecydowała - nie tyle dlatego, że przekłucie boli, bo nie bolało (miałam robione pistoletem i nawet nie poczułam - pytam się faceta, kiedy przekłuje, a on mówi, że już kolczyk w uchu), ale dlatego, że potem przez jakiś rok dziurka w lewym uchu mi się ślimaczyła. Ropiała, krwawiła i generalnie doprowadzała mnie do szewskiej pasji :/

Podobają mi się natomiast tatuaże, ale sama nie mam żadnego. Z tym że podobają mi się tatuaże ekstremalne - w stylu yakuza - kolorowe i "dużoobrazkowe" ;) Najpiękniejszy tatuaż, jaki mogę sobie wyobrazić, to kolorowy smok na całe plecy, z łbem zachodzącym przez lewe ramię na klatkę piersiową, a ogonem skręcającym przez miednicę na brzuch. Może byłam yakuzą w poprzednim wcieleniu ;)
Jednak w przypadku tatuaży moim zdaniem negatywna jest jedna rzecz - tatuaż dziwnie i czasami brzydko wygląda na starszej osobie - tak sobie wyobrażam 70-letniego dziadka z tribalem na pomarszczonej ręce i stwierdzam, że to hardkorowy obrazek :P

Salomea

Re: Body Art ;)

Post autor: Salomea » 17 sty 2007, 10:28

Ja też na razie noszę kolczyki w wersji standard, ale zamierzam sobie dorobić jeszcze 1 lub 2 dziurki. Tatuaże mi się podobają, może kiedyś zrobię sobie jakiś mały, muszę się tylko dobrze zastanowić jak on miałby wyglądać. :D

dis
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 31 gru 2006, 04:35

Re: Body Art ;)

Post autor: dis » 23 sty 2007, 11:55


Awatar użytkownika
Tołdi
ASiołek
Posty: 54
Rejestracja: 23 sty 2007, 12:48
Lokalizacja: Gliwice

Re: Body Art ;)

Post autor: Tołdi » 23 sty 2007, 23:17

Też nie mam nic przeciwko kolczykom i tatuażom,
może dlatego że sama posiadam na lewym uchu 6kolczyków w tym 1 w standardzie i na prawym 1
nie wygląda to 'obleśnie' ani nieestetycznie - jeszcze dużo zależy od tego co sobie tam powiesisz
a uwierzcie mi na co dzień noszę spodnie na kant i nie wygląda to wcale dziwnie - przynajmniej człowiek się czymś wyróżnia
Tatułaże zawsze mnie kusiły - ale sie nie zdecydowałam może właśnie z tego względu co pisze Agnieszka - nie wyobrażam sobie siebie za np 50 lat z tatułażem na plecach
fajnie by wyglądało suche drzewo na plecach :D - na kręgosłupie konar, gałęzie wchodzące na ramiona no i korzenie na dole
"Wszystko będzie jak być powinno - bo tak już jest urządzony świat"

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 10 gru 2008, 22:37

Ten temat przypomniał mi całkiem niedawno emitowane Rozmowy w toku, z udziałem Elaine Davidson, która jest rekordzistką świata pod względem liczby kolczyków w ciele. Nie chce mi się teraz szukać jej fotek; myślę, że wielu z Was skojarzy, o kogo mi chodzi.

Ja sama nigdy nie przepadałam za biżuterią. Po obronie pracy magisterskiej mój chrzestny podarował mi pierścionek, z którym teraz już nie potrafię się rozstać. Kolczyki, po jednym w każdym uchu, zakładam jak mi się przypomni, czyli jakieś dwa razy w tygodniu. Łańcuszków nie lubię.

Tatuaże teraz jakoś toleruję, ale sama nie posiadam i nie ciągnie mnie do tego.
Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz...

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 10 gru 2008, 22:49

Ja mam tylko jeden kolczyk- w chrząstce w lewym uchu. Kiedyś były tam dwie dziurki, ale druga się spaprała, więc pozwoliłam jej zarosnąć. Marzy mi się jeszcze kilka kolczyków (np. w języku), ale nie wiem czy się zdecyduję po przejściach z ostatnim przekłuwaniem.
Za to odkładam kasę na tatuaż. A konkretnie na dwa, chociaż decyzję o drugim podejmę, jak zagoi się pierwszy :)
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Zixxar
głuptAS
Posty: 495
Rejestracja: 28 kwie 2008, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Zixxar » 10 gru 2008, 22:58

Ja natomiast ochoczo oglądam program pt. "Miami Ink" - opowiadający o studiu tatuażu. Przyznam, że niektóre ich dzieła prezentują się niesamowicie, wyglądają super... na kimś :P Ja ? Wytatuowany ? Nieee, to raczej nie w moim stylu.

Pzdr,

Zixx
Musisz zadać sobie jedno, bardzo ważne pytanie: "Co pragniesz w życiu robić... i zwyczajnie zacznij to robić..."

Awatar użytkownika
Urania
mASełko
Posty: 138
Rejestracja: 10 gru 2008, 16:00
Lokalizacja: Terra Incognita

Post autor: Urania » 10 gru 2008, 23:41

Nie, nie moja bajka... Nie podoba mi się taka... estetyka (?). Mam standardowo przekłute uszy (ale rzadko noszę kolczyki).
Omnia mea mecum porto...

Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 11 gru 2008, 00:06

Obecnie nie noszę kolczyków. Miałam w szkole podstawowej, potem jeszcze w liceum, a także na studiach. Ale teraz już nie. W ogóle biżuteria mnie nie interesuje. Sama się dziwię jakim cudem poszłam wtedy dawno temu do kosmetyczki i pozwoliłam sobie przekłuć uszy. Wtedy nie było jeszcze tych pistolecików czy jak to zwał. Normalnie igłą , brrrr. W życiu bym się teraz nie zdecydowała.
Zero tatuaży. Ale jak ktoś lubi, to niech tam sobie ma. Nie rozumiem tylko jak można dobrowolnie zadawać sobie ból.
można liczyć gwiazdy, można mierzyć czas
ale trzeba czuć co w życiu ważne
to się nie da zważyć, a gdy szansę masz
aby podbić świat i poznać prawdę

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 11 gru 2008, 00:44

U mnie tez prawie standartowo,tylko kolczyki ale 3. Kiedys za młodu chciałam cos jeszcze przebic ale z wiekiem przeszło.

LACORUNA
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 30 wrz 2008, 12:29
Lokalizacja: GDYNIA

Post autor: LACORUNA » 11 gru 2008, 08:55

Tatuaży nie mam, kolczyki lubie - uszy sama przekłuwałam - nie bolało :)
Koni pisze: Za to odkładam kasę na tatuaż
A masz juz wybrany wzór ? :)

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 11 gru 2008, 10:11

Tak- koniczynka na lewym nadgarstku.
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

ODPOWIEDZ