Demisexual / Gray-A - co to jest?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Demisexual / Gray-A - co to jest?

Post autor: Bella Wildrose » 9 lip 2010, 17:42

Rozwiązując test zatytułowany "What kind of asexual are you?", wyszło mi właśnie coś takiego: "demisexual / gray-a". Zrozumiałam, że to pierwsze to coś pomiędzy aseksualnością a seksualnością, natomiast to drugie to brak przypisania zarówno do AS, jak i do S.

Mam w związku z tym kilka pytań.

Czy dobrze zrozumiałam te dwie definicje?
Czy o takiej osobie można powiedzieć, że jest aseksualna?
Czy powyższe terminy mają swoje polskie odpowiedniki?
Jeżeli ktoś nie jest ani AS, ani S (jak w przypadku Gray-A), to jaki jest?
Może ktoś potrafi mnie bardziej oświecić na ten temat?

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2185
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 9 lip 2010, 17:47

Była już kiedyś mowa na ten temat na forum.
Tu masz dokładne definicje, więc sobie przeczytaj:

http://www.asexuality.org/wiki/index.ph ... Demisexual
http://www.asexuality.org/wiki/index.php?title=Gray-A
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Post autor: Bella Wildrose » 9 lip 2010, 17:49

Czytałam, ale właśnie chodzi o to, że nie są one po polsku.
Kiedyś nie było mnie na forum, a wśród tego, co udało mi się przejrzeć, nie znalazłam nic na ten temat.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2185
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 9 lip 2010, 17:52

A co robiłaś w liceum na lekcjach angielskiego? Spałaś? :wink:
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Post autor: Bella Wildrose » 9 lip 2010, 17:55

Nie spałam i dlatego studiuję filologię angielską.
Dlatego też nie proszę o przetłumaczenie całych definicji, tylko o potwierdzenie, czy dobrze zrozumiałam i zadałam pytania, które nurtowały mnie, mimo przeczytania tekstu.
Jeśli jednak to taki problem, to można zamknąć temat i nie odpowiadać. No chyba, że nie ma problemu, a po prostu jest się złośliwym. W tym drugim wypadku nie mam nic przeciwko usunięcia mojego konta z forum. Jest wiele innych miejsc, gdzie można spokojnie i życzliwie porozmawiać, mimo że niektóre forumowiczki mają okres.
Dodam, że korzystałam z wyszukiwarki - może jakoś nieumiejętnie. Może faktycznie powinnam najpierw nauczyć się posługiwać technologią i internetem, a potem pytać.

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 9 lip 2010, 18:01

Czytałam, ale właśnie chodzi o to, że nie są one po polsku.
Cytuję co ja usłyszałam "Ale to jest napisane bardzo prostym językiem" :mrgreen: . Już nie pamiętam, czy dałam radę, czy jednak zlitowano się nade mną ...
Z drugiej strony nasi anglojęzyczni koledzy (a jest ich tu trochę ;)) mieliby swój wkład w uświadomienie tych upośledzonych językowo...
Może jakiś letni konkursik na tłumaczenie? :mrgreen:

Bella Rose, jesteś krótko na forum. Gdybyś znała Urtikę nigdy nie posądziłabyś jej o złośliwość... Tak więc nieco więcej dystansu...
Temat, który poruszyłaś, jak pamiętam zaintrygował nas kiedyś i na pewno jest wart dyskusji.

Pozdrawiam :)
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Post autor: Bella Wildrose » 9 lip 2010, 18:04

Cóż, aby zainteresować się tą tematyką, trzeba niewątpliwie znać język angielski w stopniu bardzo dobrym i umieć dodatkowo parafrazować angielskie teksty. Czasami w języku polskim jest to trudne. Chyba jednak coś jest w powiedzeniu "nie wszystko jest dla wszystkich".
Prędzej spodziewałam się tu dyskryminacji na tle seksualności niż z powodu braku znajomości języków.
Przypomina mi to sytuację, w której jedna osoba zadaje pytanie w towarzystwie, reszta się śmieje, ale nikt nie jest chętny do odpowiedzi i każdy tylko stwierdza, że przecież każdy to wie, a osobie pytającej nakazuje edukowanie się.

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 9 lip 2010, 19:44

Tak sobie pobieżnie przeczytałam i - bez robienia żadnych testów - w sumie to się identyfikuję z Gray-A :). O ile dobrze wszystko zrozumiałam, a zrozumiałam tak:
- osoba, która normalnie nie doświadcza seksualnego podniecenia, ale czasem owszem
- osoba, która odczuwa podniecenie seksualne, ale tylko trochę ;)
- osoba, która jest technically sexual (czyli co? zdolna do współżycia czy po prostu zdrowa i seksualna?), ale nie uważa seksu za ważna część jej życia i nie identyfikuje się z kulturą seksu
- ludzie, którzy doświadczają podniecenia seksualnego, ale nie aż tak silnego, żeby chcieć oprawiać seks
- ludzie, którzy potrafią cieszyć się seksem, ale bardzo rzadko i w specyficznej sytuacji
- ludzie, którzy doświadczają pewnej części swojej seksualności, ale innych części nie

Definicji demiseksualności za bardzo nie ogarniam, ponieważ nie mam bladego pojęcia, co to jest primary and secondary sexual attraction. niej więcej się domyślam, że to jest takie coś, że ktoś aseksualny robi się bardziej seksualny kiedy się zakocha :)

Bardzo to zagmatwane, i okazuje się, że w obrębie aseksualności jako odrębnej orientacji, tworzy się mnóstwo nowych, małych szufladek. A jeśli uznać, że aseksualność jest po prosty bardzo niskim poziomem libido (które często po prostu spada do zera), to wszystko staje się dużo bardziej logiczne.
To oszpeć mnie... oszpeć mnie miły. Utnij mi język. Jakoś zmogę. Utnij mi język, żebym nie miała pokusy odzywać się do nikogo.

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Post autor: Bella Wildrose » 9 lip 2010, 19:55

Z tym primary i secondary chodzi chyba o to, że podniecenia najpierw nie ma, ale ono potrafi przyjść po długiej znajomości z kimś, tak jakby pod wływem uczuć, emocji wiązanych z tą osobą - aczkolwiek nie jestem pewna.

Taki miałam opis przy wynikach testu:
Demisexual / Gray-A
"It looks like you're a little bit sexual and asexual at times. As a demisexual, you do not feel the primary sexual attraction that most people get when they first lay eyes on a "hottie." You don't immediately see people as hot, sexy, or appealing. Instead, you feel a strong attraction to emotion and deep bonding, which may eventually lead into sex with another person.
In general , you do not see people in a sexual way at first glance, but may enjoy sex with a loved one. You may often enjoy sex in very specific and limited ways depending on who you are with. Being a demisexual, your occasional sexual urges create a sort of "in-between" orientation of sexual and asexual. Gray-A is a broader term for certain sexual and non-sexual acts that do not quite fit in with either orientation.
Either way, you can function as a sexual in very specific situations or mindset. You hold deep emotional bonds to people and can occasionally feel arousal. You're pretty awesome." :D

Awatar użytkownika
Blv.
ananAS
Posty: 358
Rejestracja: 2 lut 2008, 17:27
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Blv. » 10 lip 2010, 02:59

Dobra, to ja teraz opowiem po swojemu.

Demiseksualna jest taka osoba, która jest w stanie odczuć pociąg seksualny, ale tylko w ściśle określonej sytuacji (czyli najczęściej, gdy jest w związku) i tylko do konkretnej osoby / konkretnych osób.

Grey-A to termin-wytrych oznaczający wszystko pomiędzy seksualnością a aseksualnością.

Czyli wyniki testu nieźle to opisują.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 10 lip 2010, 07:59

Koffee pisze:ponieważ nie mam bladego pojęcia, co to jest primary and secondary sexual attraction.
Urtika dała link - pod linkiem stoi jak byk:

"Primary sexual attraction being sexual attraction based on outward qualities such as a person's looks, clothes, or personality. Secondary sexual attraction being attraction to another stemming from emotional connection (usually romantic) or status or how closely the person is in relationship to the other. "

Wystarczyło kliknąć :lol:

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2185
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Demisexual / Gray-A - co to jest?

Post autor: urtika » 10 lip 2010, 09:50

Bella Wildrose pisze: Jeżeli ktoś nie jest ani AS, ani S (jak w przypadku Gray-A), to jaki jest?
No a kolor szary to kolor raczej biały czy raczej czarny? :wink: Zresztą zależy też jaką szarość mamy na myśli, stalową czy np. platynową.
Zresztą zamiast się szufladkować czy klasyfikować, uważam że bardziej rozsądną rzeczą jest zadać sobie pytanie: w jakim związku wolało by się być.(Dotyczy oczywiście wyłącznie osób, które biorą taką ewentualność pod uwagę.) Czy w takim, w którym w ogóle nie byłoby seksu czy też w takim, w którym byłby seks, ale raz na ten przysłowiowy ruski rok. Bo o regularnym współżyciu to raczej nikt na tym forum nie marzy. :P

Btw. okresu wczoraj nie miałam, ani nie jestem przed. Niestety nie trafiłaś.:P
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Post autor: Bella Wildrose » 10 lip 2010, 14:28

A to przepraszam, zdawało mi się, bo większość moich znajomych zawsze napada na mnie właśnie w trakcie okresu :D
Jeśli chodzi o związki, to doszłam do wniosku, że mogłabym być zarówno w takim bez seksu, jak i w takim, gdzie seks byłby raz na ruski rok. Jednak, jak dobrze powiedziałaś, na pewno nie w takim, gdzie współżycie byłoby regularne i związek właściwie na tym by bazował i gdzie ta druga osoba bez przerwy dąży do tego, tzn. np. zaprasza mnie gdzieś, bo może będzie okazja. To już nie to.
Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ