Jestem hepi, bo...

Podziel się swoją radością! :) Oto miejsce aby pisać o Twoich osiągnięciach i sukcesach, oraz o tym co ostatnio sprawiło Ci radość lub przyjemność.
Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2580
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Viljar »

Bo na "dzień dobry" dostałem przepis na babkę czekoladowo-migdałową :)
Ponadto usłyszałem wczoraj tekst, który zwalił mnie z nóg: "Skoro nie możesz znaleźć rozwiązania, to znaczy, że nie masz problemu". To będzie teraz moja dewiza :D
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage
Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Happy, bo dostałam od kolegi z pracy wszystkie interesujące mnie oscarowe filmy. :)
Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2580
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Viljar »

Level up, zdrowie psychiczne +5, stres -10, ego +50 ;) Wczoraj zrobiłem w pracy w ciągu dwóch godzin rzecz, na którą pierwotnie miałem czas do dzisiejszego popołudnia. Okazało się, że mimo pośpiechu nawet jednej literówki nie zrobiłem. Zostało to nawet docenione przez szefostwo; jeno szkoda, że nie finansowo.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage
Awatar użytkownika
Hebi
mASełko
Posty: 119
Rejestracja: 29 sty 2015, 20:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Hebi »

Właśnie minął kolejny tydzień pracy, w przyszłym tygodniu (choć mam multum roboty) nie będzie szefowej, więc stres wielokrotnie mniejszy, a weekend znowu szykuje sie ciekawy :D
Wszystko jest trucizną,
decyduje tylko dawka.
Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: chochol »

Wczoraj zabawiłam na urodzinach króla reggae, dosłownie full wypas, tańce, śpiewy i nawet darmo piwo otrzymałam - ma się ten czar w oczach :mrgreen: .
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2252
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Libra »

Szybko minął mi dziś dzień w pracy, cieszę się z weekendu :)
What's mooo?
Awatar użytkownika
Koziorro
mASełko
Posty: 105
Rejestracja: 5 sty 2015, 00:22
Lokalizacja: Łódź

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Koziorro »

Wstałam nie myśląc o tym, czego się tym razem nauczyć w terminie "na wczoraj". Bez jakichkolwiek przykrych myśli, pierwszy raz od miesiąca.
I jest mi tak lekko, tak radośnie, rany, jakbym nie pamiętała, kiedy się uśmiechałam. Mogłam się nałazić po śniegu, po lesie, i co tam, że śnieżyca zastała po drodze, bo było biało, zimno i pięknie :rozowe:
I załapałam się na sanki - raptem parę zjazdów, ale radocha dobrze słyszalna :mrgreen:
"Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, zaprowadzi cię tam każda droga" - Lewis Carroll
Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: chochol »

Koziorro pisze:I załapałam się na sanki - raptem parę zjazdów, ale radocha dobrze słyszalna
Ja też bym chciała. Muszę więc dybać gdzieś na górkach na opuszczone sanki, albo wydrzeć z ręki, zjechać i uciekać :oops: . Jeśli aura pozwoli jutro ulepię bałwana :D.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"
Awatar użytkownika
Koziorro
mASełko
Posty: 105
Rejestracja: 5 sty 2015, 00:22
Lokalizacja: Łódź

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Koziorro »

Udało się tylko dlatego, że podczas spaceru trafiłam na rodzinkę i zaczęłam rozmawiać z rodzicami o dawnych zimach. Wszystko jest kwestią złapania dobrego kontaktu. Efekt był zaś taki, że piszczałam podczas zjazdów głośniej niż 8-letnie pociechy, z którymi przyszli :D I mimo 23 lat na karku zjeżdżałam lepiej, hyhyhy :diabel:

Nieważne jaka aura, byleby śnieżna! Skrzypu skrzyp na mrozie, lepimy bałwanka! https://www.youtube.com/watch?v=QZrgEvob6As
"Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, zaprowadzi cię tam każda droga" - Lewis Carroll
Awatar użytkownika
Hebi
mASełko
Posty: 119
Rejestracja: 29 sty 2015, 20:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Hebi »

Ach... brak szefowej :) W końcu trochę mniej stresu ;)
Wszystko jest trucizną,
decyduje tylko dawka.
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2252
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Libra »

Koziorro pisze:
Nieważne jaka aura, byleby śnieżna! Skrzypu skrzyp na mrozie, lepimy bałwanka! https://www.youtube.com
uff! Myślałam, ze pod linkiem kryje sie "Ulepimy dziś bałwana" z Krainy Lodu, a katowana nią jestem skutecznie i az struchlałam.
What's mooo?
Awatar użytkownika
Koziorro
mASełko
Posty: 105
Rejestracja: 5 sty 2015, 00:22
Lokalizacja: Łódź

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Koziorro »

"Kraina lodu" byłaby zbyt przewidywalna i niedopasowana nastrojem ;)
Pozytyw na dziś: wreszcie obejrzałam "Idę" w kameralnej salce kinowej i absolutnie nie żałuję.
"Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, zaprowadzi cię tam każda droga" - Lewis Carroll
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2252
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Libra »

Odebrałam dziś telefon w pracy, telefoniczna obsługa klienta ;) - przez cały czas trwania rozmowy kobieta zwracała się do mnie per "Pan" :D Chwilę gadalyśmy, myślałam, że może załapie iż jednak z drugą samicą ma do czynienia, jednak kobieta była konsekwentna i na koniec rzuciła " Dziękuję Panu ślicznie!!"

Raczej nadaję na niższych częstotliwosciach, ale, ze aż tak ? ;)
What's mooo?
Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2580
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Viljar »

... bo mamy duużo radochy w związku z zadaniem, jakie nam zlecono w pracy. Otóż musimy - uwaga! - zaplanować naszą pracę z dokładnością do jednego dnia aż do września. Sytuację najlepiej oddają słowa jednorocznego ochotnika Marka z "Przygód dzielnego wojaka Szwejka": Nie można od razu zaczynać wielkimi zwycięstwami. Wszystko musi iść pomalutku, według określonego planu. Nasz batalion nie może przecie wygrać tak raptownie tej wojny światowej. Dla takiego historyka jak ja rzeczą główną jest zrobienie naprzód planu naszych zwycięstw.

No i teraz sobie wymyślam swoje "zwycięstwa". Na przykład zaplanowałem, że 15 maja będzie opóźnienie związane z wyjazdem konsultanta co spowoduje przesunięcie redakcji językowej o ileś tam dni, 24. czerwca nastąpi opóźnienie związane z wyjazdem jednego z autorów na pielgrzymkę (robi to regularnie, więc nie ryzykuję obsuwy), 6. lipca będę na urlopie w związku z urodzinami, a 28 sierpnia będę na chorobowym w związku z kacem po obchodach rocznicy przeprowadzki do Wrocławia... W sumie fajna zabawa, niemal jak pisanie powieści SF :D

EDYCJA: nie, nie żartuję i nie przesadzam. Pracuję obecnie w budżetówce; ten fakt powinien wszystko wyjaśnić.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage
Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Poison Ivy »

Viljar pisze: EDYCJA: nie, nie żartuję i nie przesadzam. Pracuję obecnie w budżetówce; ten fakt powinien wszystko wyjaśnić.
Ja właśnie planuję szkolenia na cały rok w instytucji publicznej - ze świadomością, że nie ma ani grosza na żadne szkolenia. :) Ale plan musi być!
ODPOWIEDZ